27 stycznia 2011 r.
Jedną z największych barier dla rozwoju branży górniczej w tym roku będzie niedobór pracowników. Polski sektor wydobywczy czekają zmiany własnościowe oraz nowe możliwości finansowania w ramach funduszy europejskich - to główne wnioski raportu firmy doradczej Deloitte zawierającego prognozy na rok 2011 dla sektora wydobywczego.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
– Zwiększony ze strony Chin popyt na węgiel przyczynia się do zmiany kierunków geograficznych rosyjskiego eksportu. Może to spowodować mniejszą dostępność węgla z Rosji, a to oznacza większe możliwości zbytu dla surowców z polskich kopalń. Pierwszym testem tych powiązań będzie reakcja polskiego rynku na niedobór na rynku światowym węgla pochodzącego z Australii, który nie zostanie wydobyty ze względu na powódź. Szacuje się, że eksport z Australii może spaść nawet o 50-60 mln ton – wskazuje Tomasz Konik z Deloitte.
Wyzwania, które stoją przed polskim górnictwem, to dostępność do stabilnych źródeł finansowania, rosnące obciążenia podatkowe oraz brak odpowiednio wykwalifikowanych kadr. Zmienność cen sprzedaży również ma i będzie miała wpływ na finansową kondycję polskich kopalń.
– Trudno mówić o zmianie strategii w przypadku polskiego górnictwa chociażby ze względu na to, że Polska nie należy do krajów o znaczących zasobach surowców mineralnych i możliwości w tym zakresie są dość ograniczone. Można zaobserwować powrót do koncepcji prywatyzacji polskiego górnictwa węgla kamiennego. Debiut Bogdanki, sprzedaż kopalni Silesia oraz zapowiedzi Ministerstwa Gospodarki dotyczące prywatyzacji JSW i Węglokoksu świadczą o tym, że może to być okres przełomowy dla struktury własnościowej polskiego górnictwa – uważa Artur Maziarka z Deloitte.
Zdaniem ekspertów Deloitte, na szczególną uwagę zasługuje kwestia braku wykwalifikowanych kadr w polskim górnictwie. Jeszcze kilka lat temu sytuacja była odwrotna i problem polegał na przeroście zatrudnienia. Ze względu na niski wiek emerytalny doświadczonych górników ubywa, trudny i niebezpieczny zawód nie przyciąga wystarczającej ilości nowych pracowników, a postępująca mechanizacja i automatyzacja górnictwa wymaga coraz większej wiedzy, doświadczenia i kwalifikacji.
Według Deloitte, polskie spółki wydobywcze borykają się też z niepewnością finansowania. Jednocześnie jednak dysponują wieloma możliwościami finansowego wsparcia aktywności, związanych z realizowaniem polityki klimatycznej czy innowacyjnością. Spółki sektora mają niemal nieograniczony dostęp do funduszy na prowadzenie prac badawczo-rozwojowych, zarówno w ramach inicjatyw europejskich, jak i środków krajowych Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, np. na czyste technologie węglowe.
– Nie są to może środki zaspakajające kompleksowo potrzeby sektora, ale stanowią one znaczące źródło optymalizacji kosztów związanych z prowadzeniem działalności i jej rozwojem – ocenia Joanna Hejf z Deloitte.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach