Wtorek, 7 II 2012 r.
Nr 15/2012 (1235)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


22 kwietnia 2010 r.

Gruby chce być wzorowy

Gruby był w całkiem niezłym humorze. Wiosna maszerowała wielkimi krokami, a do spotkania na drugim końcu miasta miał jeszcze sporo czasu.
- Co mi tam- pomyślał Gruby – Pojadę sobie obwodnicą i do tego jeszcze zgodnie z przepisami. Słońce świeci, zamiast czekać na parkingu, posłucham muzyczki, paliwa mniej spalę… Jechał sobie nie nerwowo, tu czterdzieści na godzinę, tam pięćdziesiąt. Samochody wyprzedzały go z wizgiem, czasem któryś kierowca pukał się w głowę, inny kręcił głową, ale Gruby się nie przejmował, uśmiechnięty pyrkał sobie na trzecim biegu.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

- O, proszę, widzisz cwaniaczku, spieszyłeś się i będą kłopoty – zamruczał z satysfakcją, kiedy zobaczył w lusterku radiowóz na sygnale. Kiedy radiowóz nakazał mu się zatrzymać, był zdziwiony jak bocian, którego żaba wywróciła za lewą nogę.


- I jak się jeździ panie kierowco? – zapytał policjant bardzo, bardzo uprzejmie.


- Jak, to jak? Przepisowo – zdumiony odparł Gruby – Dziś jak nigdy przepisowo.


- Właśnie. Przepisowo. I dlatego dostanie pan od nas nagrodę – uśmiechnął się policjant.


- Nagrodę?


- Pilotażowo, panie kierowco prowadzimy akcję wyróżniania kierowców stosujących kodeks ruchu drogowego w praktyce. Wie pan, kij dla piratów, marchewka dla w porzo kierowców. Tak się nazywa akcja „ Jeżdżę w porzo”- wyjaśnił policjant, kończąc spisywanie danych Grubego do kapowniczka. – Tutaj pański breloczek z logiem akcji, gratuluję wyobraźni i szerokiej drogi. A na stronie www.wporzo.pl jeszcze jest loteria, jak się pan zarejestruje, nawet wycieczkę do SPA można wygrać – zasalutował policjant. Ładnie się prezentował z błyskającym kogutem w tle.


Gruby spojrzał na zegarek. Czas pozostały do spotkania trochę się skurczył. Ale, co tam, wiosna idzie. Następny patrol zauważył po trzech kilometrach.


- A pan, panie kierowco gdzie się tak spieszy? Ograniczenie prędkości pan widział? – wyciągając rękę po dokumenty zapytał policjant drugi.


- Widziałem – powiedział Gruby.


- I z jaką prędkością pan jechał? – zawiesił głos policjant drugi.


- Czterdzieści, góra czterdzieści pięć – odrobinę poddenerwowany odpowiedział Gruby.


- Dokładnie czterdzieści dwa. Brawo. I dlatego w ramach akcji „Jeżdżę w porzo”….


- Dostanę breloczek – dokończył Gruby, dyskretnie spoglądając na zegarek.


- Skąd pan wie? – zdziwił się policjant – Ale skoro pan taki zgaduj zgadula, to dam panu długopisik z logiem akcji.


***

-Długopis już mam, breloczek też i kubek też, nawet bidon dostałem – pochwalił się Gruby piątemu policjantowi, który służbowo salutując podszedł do samochodu Grubego z gustownym notatnikiem z logo akcji.


Sytuacja była następująca: na wymianę grzeczności z policją w ramach akcji „ Jeżdżę w porzo”, Gruby stracił z piętnaście minut. Do przejechania miał jeszcze z dziesięć kilometrów, czas, dwie minuty. Szybka analiza ( przydał się długopis i notatnik) pokazała, że jak depnie, to ma szansę zdążyć, lub spóźnić się minimalnie. No, to depnął, bo nie cierpiał się spóźniać.


- Dzień dobry, panie kierowco. Dowód rejestracyjny, prawo jazdy i ubezpieczenie – powiedział policjant numer sześć, a jego mina nie zapowiadała przyjemnej rozmowy.


***

- Mówię ci Siwy – smętnie siorbał puszczańskie Gruby – To nie jest kraj dla praworządnych ludzi.


- Ładny breloczek – odpowiedział Siwy – Gdzie dostałeś?

Paweł Ławicki



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach