17 grudnia 2009 r.
Czasem wypada przyjąć gości w domu. Nawet Gruby tak twierdzi. Luśka poruszona artykułem o fantastycznych polskich gęsiach, które kupują w całej Europie, tylko nie w kraju, postanowiła zmienić trend i powiększyć gęsi rynek w Polsce. Gęś zajmowała pół stołu i pokornie czekała na ułożenie w brytfance. Gruby pomaszerował po alkohol. Na gęsiach się nie znał, na trunkach i owszem.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
- Dwie Skandynawskie poproszę i sześciopak Puszczańskiego – Gruby miał nadzieję, że gęsi spodoba się ten zestaw.
- Dowód poproszę – powiedziała sprzedawczyni.
- Dowód? Pani widzi jak wyglądam? – zdziwił się Gruby.
- Widzę. Nic nie poradzę. Przepis wszedł. Sprzedajemy tylko pełnoletnim, po okazaniu dowodu – ekspedientka wzruszając ramionami pokazała na wywieszkę.
- Prawo jazdy może być? – wyjął prawko Gruby.
- Może być.
- To dwie Skandynawskie poproszę i sześciopak Puszczańskiego- ponowił zamówienie Gruby.
- Picie alkoholu jest bardzo szkodliwe dla zdrowia – powiedziała sprzedawczyni.
- Ma pani misję zbawienia świata? – zażartował złośliwie Gruby.
- Przepis wyszedł. Muszę informować wszystkich o szkodliwości przed kupnem – beznamiętnym głosem odpowiedziała dziewczyna.
- To już wiem. Dwie Skandynawskie poproszę i sześciopak Puszczańskiego – za Grubym stały już trzy osoby.
- Alkohol jest szkodliwy dla kobiet w ciąży i płodu – dodała sprzedawczyni.
- Nie jestem kobietą w ciąży.
- Ale żona może być. Pan wybaczy. Taki przepis – Czas chłodzenia Skandynawskiej skracał się coraz bardziej.
- Co jeszcze musi pani mi powiedzieć? – Gruby wziął głęboki oddech.
- Nie można jeździć po alkoholu samochodem – ekspedientka zajrzała do broszury „ Sprzedaż alkoholu w świetle znowelizowanej ustawy o wychowaniu w trzeźwości”.
- Phi, też mi straszna nowość - wzruszył ramionami Gruby.
- A pan ma prawo jazdy, co stwarza potencjalne zagrożenie – wyrecytowała dziewczyna, a Gruby przetarł oczy.
- A gdyby tu była moja matka? – zaatakował klasykiem Gruby.
- Ma prawo jazdy? – kilkunastoosobowa kolejka za Grubym zaczynała delikatnie pochrząkiwać – Bo jeżeli tak, to muszę poinformować, że alkohol wydłuża czas reakcji – zakończyła zdesperowana dziewczyna.
- Proszę posłuchać – Grubego powoli trafiał szlag – w piekarniku dochodzi gęś, za pół godziny przychodzą goście, zamierzamy wchłonąć trzy tysiące kilokalorii i świadomi niebezpieczeństw spowolnić swój czas reakcji. Wszyscy jesteśmy pełnoletni i nikt nie jest w ciąży, nawet gęś. Dlatego najuprzejmiej proszę o cholerne dwie Skandynawskie i sześciopak Puszczańskiego.
- Oczywiście, już podaję – uśmiechnęła się sprzedawczyni – Ale zanim to zrobię, muszę jeszcze panu odczytać napisy ostrzegawcze z etykiet. Taki przepis – rozłożyła ręce.
- Nie śpij przed telewizorem – powiedziała Luśka. Gruby otworzył oczy. Wiadomości właśnie informowały o projekcie nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Napisy informujące o szkodliwości picia alkoholu, w szczególności przez kobiety w ciąży czy osoby niepełnoletnie mają pojawić się na butelkach wszystkich trunków, informował lektor z offu. Zgodnie z przygotowanym przez posłów Prawa i Sprawiedliwości projektem producenci będą musieli informować także o niebezpieczeństwach związanych z piciem alkoholu kierowców samochodów.
- A gęś jest? – zapytał Gruby.
- Sam jesteś gęś. Lepiej idź po piwo, bo będziecie z Siwym paluszki zapijać herbatą miętową – wzruszyła ramionami Luśka i mrucząc pod nosem „ jaka, kurna gęś ”, pomaszerowała do kuchni.
Paweł Ławicki
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach