14 listopada 2007 r.
— Czy ty mi zamierzasz Gruby oddać moje trzy stówy ? — zapytał Siwy zanim ustali, kto stawia pierwszą kolejkę.
— Oczywiście — z błyskiem prawdy w oku odparł Gruby — A masz wątpliwości?
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— Pół roku temu ich nie miałem, ale teraz zaczynam wątpić, czy zamierzasz spełnić swoją obietnicę — za trzysta złotych nie warto umierać, ale zawsze jakiś pieniądz.
— Nic się w tej kwestii nie zmieniło i nie zmieni. Pieniądze ci oddam i już — stanowczo powiedział Gruby.
— Jasne, tylko kiedy, bo sam wiesz, pół roku temu za tydzień kasę miałem mieć z powrotem — Siwy drążył temat.
— Siwy, nie zmieniam zdania. Ale sztuka porozumiewania się polega na tym, że strony dochodzą do wspólnego mianownika. Nie oznacza to, że sprawy odsunięte na dalszy tor nigdy nie będą przedmiotem dalszych starań — uśmiechnął się do przyjaciela Siwy.
— Czy ty się z panią Krysią założyłeś, że mnie do drugiego piwa wyprowadzisz z równowagi, czy jaja sobie jakieś robisz — prawie spokojnie zareagował Siwy. — Proszę cię o moje własne pieniądze, które pod pozorem krótkoterminowej pożyczki przywłaszczyłeś sobie pół roku temu i farmazony jakieś mi jeszcze posuwasz do tego — druga część wypowiedzi była zdecydowanie mniej spokojna.
— Siwy, luz, jasne, że oddam, tylko zrozum stary, że nie warto kruszyć kopii w sprawie, która i tak nie ma szans powodzenia. Powiem tak druhu mój szczery: jestem nadal zdecydowanym zwolennikiem oddania tobie twojej kasy, ale sytuacja zmusza mnie do odsunięcia tej sprawy w bliżej niesprecyzowaną przyszłość. Twoje zdrowie — stuknął kuflem w kufel lekko w tym momencie oniemiałego Siwego, który po dłuższej chwili milczenia wziął głębszy oddech.
— Gruby, kolego mój miły. Ja też jestem zwolennikiem oddania mi mojej kasy, ale sytuacja zmusza mnie do tego, żebym zaraz dał ci w gębę, albo do cholery powiesz o co chodzi w tym kretyńskim dialogu — ostatnią część zdania Siwy prawie wykrzyczał.
— Nooo, widzisz kolego i tu cię mam — zaśmiał się Gruby – O nic nie chodzi. Ja po prostu w sposób naturalny uczę się od zwycięzców. Nic na to nie poradzę. Wygrała Platforma, to wykorzystuję wiedzę Platformy.
— A co ma Platforma, do prywatnej pożyczki? — Siwy nie zrozumiał hiperboli.
— Bo Platforma mój przyjacielu w negocjacjach z PSL ustąpiła we wszystkim, w czym chciało PSL a jednocześnie została przy swoich twardych postanowieniach przedwyborczych. W ten sposób zjedli ciastko i mają ciastko. Z podatku liniowego nie zrezygnowali, tylko przesunęli na inny termin, KRUS nadal chcą zlikwidować, tylko trochę później, do bonu oświatowego w dalszym ciągu przekonywać będą PSL, ordynacja mieszana jak najbardziej, tylko nie teraz. I wszyscy zadowoleni. To chyba się nazywa inteligencja społeczna — wyjaśnił skrótowo Gruby.
— Czyli, jak dobrze zrozumiałem, mam się cieszyć, że obiecałeś zwrócić trzy stówy, dodatkowo mam się cieszyć, że nadal jestem twoim kumplem i jeszcze mam się cieszyć, że tak szybko doszliśmy do porozumienia? — na palcach wyliczył efekty rozmowy Siwy.
— Widzisz jaki ty pojętny jesteś. W nagrodę możesz postawić kolejkę, a ponieważ jesteś super fąfel, to powiem ci w tajemnicy, że zamierzam oddać ci pieniądze szybciej niż jeszcze wczoraj oczekiwałem.
— Czyli?
— Ech Siwy, jaki ty niecierpliwy jesteś, negocjacje to jedno, a drugie to nadzieja — podniósł kufel Puszczańskiego Gruby.
Paweł Ławicki
W tekście wykorzystano cytaty z wypowiedzi posłów PO: Zbigniewa Chlebowskiego, Julii Pitery, oraz Jarosława Kalinowskiego (PSL)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach