Środa, 23 V 2012 r.
Nr 73/2012 (1293)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


11 marca 2011 r.

Handel po kryzysie: Najwięksi detaliści odrabiają straty

Od czerwca 2009 do czerwca 2010 r. średnia zysków netto 250 największych detalistów na świecie wzrosła o 3,1 proc., a tylko jedna trzecia firm z tego sektora odnotowała spadek sprzedaży – wynika z raportu opublikowanego przez firmę doradczą Deloitte. Zdaniem analityków, sektor będzie jednak musiał sprostać nowym wyzwaniom, jakie niesie za sobą globalizacja. Zmiany czekają także branżę w Polsce.
 

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Spośród 188 firm, które ujawniły swoje wyniki finansowe, spadek zysków netto w 2009 r. odnotowała jedna trzecia. To znaczna poprawa w stosunku do roku 2008, kiedy dwie trzecie przedsiębiorstw osiągnęło niższe zyski. W roku 2009 tylko 13 z badanych korporacji wykazało straty - to mniej niż połowa firm zaliczanych do niedochodowych w roku 2008. Rentowność zwiększyła się we wszystkich sektorach handlu, a największy wzrost odnotowano w zakresie sprzedaży detalicznej odzieży, gdzie marża netto podniosła się z 4,1 do 7,6 proc. w porównaniu z generalnym wzrostem sprzedaży wynoszącym jedynie 0,7 proc.

Zdaniem autorów raportu, wysiłki podejmowane przez wiele firm w celu ograniczenia kosztów i dostosowania poziomu zapasów nie poszły na marne. Z kolei w Polsce dobre wyniki sprzedaży osiągnięte w ubiegłym roku to w dużej mierze rezultat otwierania nowych placówek i - tak jak w innych krajach - programów redukcji kosztów. – Niestety, nie są to narzędzia pozwalające na zbudowanie trwałego sukcesu rynkowego. Dlatego też, w szczególności dla segmentu supermarketów i delikatesów, nadchodzi moment, kiedy punkt ciężkości działania powinien zmienić się w kierunku opracowania nowej oferty i rozwiązań dla klientów – uważa Magdalena Jończak z działu konsultingu Deloitte.

We wszystkich regionach zaobserwowano spowolnienie wzrostu sprzedaży, ale też, z wyjątkiem Afryki i Bliskiego Wschodu, odnotowano poprawę rentowności. Największa poprawa, w tym zakresie miała miejsce w Ameryce Łacińskiej, gdzie marża netto zwiększyła się z 1,4 do 3,3 proc. Firmy z Wielkiej Brytanii miały najwyższą marżę netto (3,5 proc. w porównaniu do 2,5 proc. w 2008 r.), były też w ścisłej czołówce, jeśli chodzi o tempo wzrostu (7,1 proc.). Początek roku 2011 pokazuje jednak, że firmy zajmujące się sprzedażą detaliczną obawiają się, że popyt w krajach rozwiniętych będzie niewystarczający, a w krajach wschodzących może nastąpić przegrzanie koniunktury. Branża ma również świadomość problemów związanych z niestabilnością kursów walutowych, zmianami w polityce podatkowej i stabilizacją sytuacji na niektórych rynkach.

Za najważniejszy trend na polskim rynku w ubiegłym roku Deloitte uznaje przyspieszenie konsolidacji sektora handlu. Przejęcie hurtowej części Emperii przez Eurocash oznacza powstanie firmy o rocznych przychodach rzędu 14 mld zł. Kolejne znaczące transakcje są kwestią najbliższych miesięcy. Najbardziej dynamicznym kanałem sprzedaży pozostaną dyskonty. W najbliższej przyszłości dominującym trendem na polskim rynku handlowym będą coraz mniejsze sklepy, znajdujące się bliżej klienta, kładące nacisk na niską cenę. – Zwycięzcami w tej grze okażą się nie tylko te firmy, które będą w stanie efektywnie odpowiedzieć na wyzwania związane z organizacją łańcucha dostaw. Nie można zapominać o wyzwaniu związanym z zarządzaniem ceną. Poprawa procesów i wdrożenie odpowiednich technologii optymalizacji cen i marż będą tym ważniejsze, im większy stopień koncentracji będziemy obserwowali na polskim rynku – prognozuje Magdalena Jończak.

T.Sz., Deloitte
 



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach