11 lutego 2008 r.
Brakuje mi codziennych doniesień o kolejnych sukcesach rządu Jarosława Kaczyńskiego. Wprawdzie PiS jako opozycja sprawuje się dzielnie, miotając kartaczami w rządzących, ale to nie to samo. Opozycja swoje prawa, jak wiadomo, ma i komfort dodatkowy też. Tym bardziej cenne są wszelkie wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego, które spijam z mediów papierowych i elektronicznych niczym rosę na porannej mazurskiej trawie.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Sporo się od niego dowiedziałem na przykład o reprywatyzacji majątku Polaków, którzy po wojnie w wyniku przesunięcia granicy kraju na zachód utracili swoje dobra. — W praktyce [reprywatyzacja] sprowadza się do tego, że potomkowie biedniejszych Polaków mają zapłacić potomkom bogatszych. To jedyna metoda. Ja jestem akurat potomkiem tych bogatszych. Tylko, czy to daje mi prawo, by się czegoś domagać od tych, których rodzice czy dziadkowie byli biedniejsi? W moim przekonaniu nie — szczerze niczym Janosik na turni mówi były premier w rozmowie z salonem24.pl. Piękna fraza, jaka społecznie wrażliwa i dojrzała.
Chciwi, niedobrzy bogaci i biedni potomkowie biednych. Szkoda tylko, że bez sensu, bo co ma piernik do wiatraka? A gdyby miało być odwrotnie? Gdyby to potomkowie bogatych mieli oddawać potomkom biednych, to wtedy wszystko gra? Tylko co by mieli oddawać, skoro ich dziadowie biedni byli i nic nie mieli? Też, cholerka, bez sensu.
Zostawmy jednak reprywatyzację, bo nie tacy jak premier Kaczyński sobie z nią nie radzili. Dowcip mi się przypomniał o szynach, co to jedna ze stali, a druga bardziej w lewo. Jarosław Kaczyński też ten dowcip pamięta i twórczo transponuje na rzeczywistą rzeczywistość, że sobie tak pozwolę strawestować. — Moja ochrona była dokładnie taka sama jak wszystkich poprzednich premierów i jak obecnego — opowiada pan Kaczyński. — W przypadku Tuska jest ta różnica, że jeden samochód jeździ troszkę z tyłu. To czysty chwyt propagandowy mający sugerować, że my jesteśmy daleko od społeczeństwa, a oni blisko. Akurat z punktu widzenia społeczeństwa w tym samochodzie z tyłu to Tusk jest dalej od społeczeństwa, a nie bliżej, nie zmienia to jednak faktu, który powinien doprowadzić do upadku rządu PO-PSL: premier Tusk ma trzy samochody ochrony — dwa czarne i jeden trochę z tyłu.
Kolejny dowcip Jarosława Kaczyńskiego, tym razem z kategorii zagadek, na które pytający sam odpowiada, a potem wszyscy się śmieją. Jaka jest różnica między Platformą a PiS-em? Prezes odpowiada: — Jedyna różnica jest taka, że PO miała w więzieniach przeszło 70 proc. głosów, my 2 proc. To o czymś mówi. Piękny strzał, nie ma co. Jasne, że to mówi wszystko. Podobnie jak mówi były premier o tym, że w PiS-ie jedynie on i Marcinkiewicz nosili spodnie. Reszta to (przepraszam Czytelniczki) baby. No tak dokładnie nie powiedział, ale się domyśliłem z kontekstu: — Ja nie chciałem być premierem (…), ale kiedy okazało się, że Kazimierz Marcinkiewicz maszeruje już zupełnie w inną stronę, niż my chcemy, no to nie mieliśmy wyjścia, a nikt inny poza mną nie mógł objąć tej funkcji. Pewnie, że nie. Przecież nie ta psuja komputerowa Ziobro.
A wiecie, dlaczego Marcinkiewicz przestał być premierem? Za maszerowanie w innym kierunku? Trochę też, ale tak naprawdę Marcinkiewicz wyleciał za poligamiczne związki homoseksualne. Eeeeee, teraz to już Ławicki przesadził, oburzy się Czytelnik i sięgnie po myszkę. Stop, Czytelniku! Mam na to dowód w postaci wypowiedzi prezesa: — W polityce wewnętrznej to były związki z panem Wiesławem Walendziakiem, a z kim on jest związany, to wszyscy wiemy. I mimo że Marcinkiewicz przysięgał, że tych związków nie ma, to myśmy wiedzieli, że te związki trwają — tako rzecze były premier, który za związkami, jak wiadomo nie przepada. Lubi za to karę śmierci: — Tak, jestem zwolennikiem kary śmierci. Dodaje jednak szybko: — Ale Polski dziś nie stać na to, by ją wprowadzić. Gdybyśmy mieli gospodarczą siłę Niemiec, a militarną Anglii, to może byśmy mogli sobie na to pozwolić.
Jasne, panie prezesie, i wtedy też pewnie stać by nas było, by potomkowie biednych oddali majątek potomkom bogatych.
Paweł Ławicki
PS Zadanie domowe. Na podstawie wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego odpowiedz na pytania:
1. Z kim oprócz Kazimierza Marcinkiewicza związany jest Wiesław Walendziak?
2. Ile kosztuje szubienica i kiedy Polskę będzie na nią stać?
3. Uzasadnij, że jesteś potomkiem biedniejszych Polaków na przykładzie zeznania majątkowego PIT za rok 2007 Twoich rodziców.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach