Środa, 23 V 2012 r.
Nr 73/2012 (1293)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


27 listopada 2006 r.

Jan Rokita: Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna być prezydentem współpracy

Jan Rokita (PO) o deklarowanej przez nową panią prezydent Warszawy współpracy z radnymi lewicy, a nie PiS-u:

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

— Hanna Gronkiewicz-Waltz ma naturalne poczucie zobowiązania wobec lokalnej lewicy, która ją jednak w ostateczności, po długich perypetiach, ale wsparła, w związku z tym byłaby jakimś kompletnym niewdzięcznikiem, gdyby teraz powiedziała: „A figa z makiem, wygrałam dzięki wam, ale teraz całkowicie odstawiam was w kąt”. To byłoby w moim przekonaniu zachowanie w polityce nieprzyzwoite.

W związku z tym uważam, że dążeniem pani Hanny Gronkiewicz-Waltz jako prezydenta Warszawy powinno być to, ażeby wypełnić pewien dług zobowiązania wobec tych, którzy ją wsparli, nie zamykając sobie drogi do współpracy z całą radą Warszawy, ponieważ — i to będę powtarzał zawsze i do znudzenia — dobry prezydent to jest prezydent miasta, który potrafi współpracować z całą radą miasta, a nie tylko z kawałkiem.

Rada miasta to nie jest sejm, miasto to nie jest parlament, koalicje polityczne nie muszą się przekładać na miasta, a dobry prezydent to jest taki prezydent, który potrafi współpracować z poszczególnymi radnymi i z poszczególnymi klubami w ogóle. I myślę, że takim prezydentem powinna być Hanna Gronkiewicz-Waltz.

(„Sygnały Dnia” Polskie Radio Jedynka, 27 listopada 2006 r.; M.S.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach