Środa, 23 V 2012 r.
Nr 73/2012 (1293)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


19 marca 2008 r.

Jan Widacki

Profesor nauk prawnych, adwokat w wielu kontrowersyjnych sprawach, dyplomata, poseł na Sejm VI kadencji, zagorzały przeciwnik Zbigniewa Ziobry. „Lubi wsadzać kij w mrowisko, nie boi się iść pod prąd”.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Urodził się 6 stycznia 1948 r. w Krakowie w rodzinie inteligenckiej, która do stolicy Małopolski przybyła po II wojnie światowej z Kresów Wschodnich.

W 1969 r. ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. Studiował także filozofię. W 1972 r. uzyskał tytuł doktora nauk prawnych. Habilitację zdobył w 1977 r. W tym samym roku, w wieku 29 lat, objął stanowisko kierownika Katedry Kryminalistyki na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Był również prodziekanem. Od 1983 r. do 1990 r. wykładał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W 1984 r. otrzymał profesurę KUL, a cztery lata później tytuł profesora nauk prawnych. W latach 1985 – 1986 był stypendystą w Japonii. W latach 1988 – 1989 pracował jako visiting professor w USA (Indiana University).

Udzielał się jako kryminolog i biegły sądowy.

W 1980 r. zapisał się do „Solidarności" – współpracował ze Społecznym Centrum Inicjatyw Ustawodawczych przy NSZZ „Solidarność”. Należał do PZPR. Legitymację oddał po masakrze górników w kopalni Wujek.

Na początku lat 90. pełnił funkcję wiceministra spraw wewnętrznych w rządach Tadeusza Mazowieckiego i Krzysztofa Bieleckiego (1990 – 1992). Nadzorował weryfikację SB oraz przygotował nowe ustawy policyjne, m.in. przekształcał Milicję w Policję. Był współautorem „raportu Rokity".

W latach 1992 – 1996 zajmował stanowisko ambasadora na Litwie. Przyczynił się do podpisania traktatu polsko-litewskiego. W 1996 r. został odznaczony litewskim Orderem Wielkiego Księcia Gedymina II klasy z Gwiazdą. Od 2000 r. jest Konsulem Honorowym Litwy w Krakowie.

„Profesor Jan Widacki, jako pierwszy ambasador polski na wolnej Litwie, odegrał rolę iście nieocenioną. To on zdołał przekonać mniejszość polską, że lojalność wobec niepodległej Litwy będzie konieczną rękojmią zachowania przez Polaków praw, języka, kultury i pamięci. Jednocześnie dał tej rękojmi trwałą podstawę: przekonał Litwinów, że wyzwolona Polska jest solidnym, lojalnym i niezbędnym oparciem dla litewskiej niezależności.” (prof. Jerzy Pomianowski)

W 1996 r. wycofał się z polityki, zajął się pracą naukową (UŚ, UJ, od 2005 r. KSW im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego) i praktyką adwokacką.

W latach 90. doprowadził do uniewinnienia „Inkasenta", domniemanego seryjnego zabójcy. Występował jako pełnomocnik procesowy Romana Kluski, szefa Optimusa. Był obrońcą Mirosława Danielaka ps. „Malizna", a także policjantki oskarżonej o przekazywanie materiałów miesięcznikowi „Zły", wydawanemu przez żonę Jerzego Urbana. Bronił funkcjonariuszy SB oskarżonych o utrudnianie śledztwa w sprawie śmierci Stanisława Pyjasa, a w procesie lustracyjnym – Henryka Karkoszę, podejrzewanego o współpracę z SB.

Reprezentował Jana Kulczyka przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen oraz w sporze z Romanem Giertychem.

Jest przeciwnikiem lustracji, specjalistą w zakresie kryminalistyki, kryminologii, organizacji ochrony porządku i bezpieczeństwa.

W 2007 r. założył stowarzyszenie Ruch na rzecz Demokracji. Jest felietonistą lewicowego tygodnika „Przegląd", autorem kilkunastu książek i kilkuset artykułów (m.in. w „Tygodniku Powszechnym”, „Kulturze”, „Gazecie Wyborczej”, „Polityce”).

Wybrane publikacje:

  • „Kniaź Jarema”,
  • „Detektywi na tropach zagadek historii”,
  • „Litwo, Ojczyzno nie moja”,
  • „Kryminalistyka” (red.),
  • „Rozważania o prawie i sprawiedliwości”,
  • „Przestępczość i wymiar sprawiedliwości karnej w Japonii”,
  • „Stulecie krakowskich detektywów”.


Ostatnio zdecydował się powrócić do polityki. Uznał to za swój obywatelski obowiązek wobec kraju „w czasach zagrożenia demokracji, izolacji Polski na arenie międzynarodowej, w czasach rządów dzielących naród, realizujących obłędne idee”.

W wyborach parlamentarnych w 2007 r. uzyskał mandat poselski, startując z pierwszego miejsca na liście Lewicy i Demokratów z rekomendacji Partii Demokratycznej. W okręgu krakowskim zagłosowało na niego 24 963 wyborców (8. wynik na liście gigantów LiD, 95. – w rankingu wszystkich posłów VI kadencji).

W Sejmie jest wiceprzewodniczącym Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Należy także do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Został też członkiem Komisji Śledczej ds. nacisków (pełna nazwa: Komisja Śledcza do zbadania sprawy zarzutu nielegalnego wywierania wpływu przez członków Rady Ministrów, Komendanta Głównego Policji, Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na funkcjonariuszy Policji, Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prokuratorów i osoby pełniące funkcje w organach wymiaru sprawiedliwości w celu wymuszenia przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków w związku z postępowaniami karnymi oraz czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi w sprawach z udziałem lub przeciwko członkom Rady Ministrów, posłom na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i dziennikarzom, w okresie od 31 października 2005 r. do 16 listopada 2007 r.). Jego kandydatura wywołała ogromne kontrowersje w klubie PiS.

Sprawuje funkcję wiceszefa Grupy Parlamentarnej Polsko-Litewskiej, działa również w Grupie Parlamentarnej Polsko-Ukraińskiej.

Kontrowersje

W lipcu 2007 r. prokuratura w Białymstoku wniosła przeciw Janowi Widackiemu akt oskarżenia. Zarzucono mu, że jako adwokat Mirosława D. ps. „Malizna", powołując się na wpływy w gangu pruszkowskim oraz w strukturach władzy, nakłaniał świadków do składania fałszywych zeznań i wynosił z więzienia grypsy (listy) Krzysztofa F. aresztowanego m.in. w sprawie zabójstwa jednego z przywódców mafii pruszkowskiej Andrzeja Kolikowskiego ps. „Pershing". Oprócz tego, oskarżono go o zastraszanie Marka Dochnala, tak by ten w swoich zeznaniach ukrywał informacje obciążające Jana Kulczyka.

Według Widackiego, zarzut prokuratury jest oparty na pomówieniu.

„Nie jest prawdą, że mam kłopoty z prawem. Prawdą jest, że mam kłopoty z prokuratorami, podwładnymi Pana Ministra Ziobry. A to jest zasadnicza różnica. Do zarzucanych mi czynów nie przyznaję się. Nie uciekam przed odpowiedzialnością karną, nie chcę chować się za immunitetem parlamentarnym. Przeciwnie, chcę, aby niezawisły sąd ocenił materiał zgromadzony przeciwko mnie przez Prokuraturę Białostocką” — podkreśla na swojej stronie internetowej i dodaje, że jeśli sąd uzna go winnym zarzucanych mu przestępstw, zrezygnuje z mandatu posła.

„Wierzę jednak w sprawiedliwość i niezawisłość polskich sądów. Gdy sąd mnie uniewinni, czego jestem pewien, a proces ujawni manipulacje upolitycznionej prokuratury złożę zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez osoby, które ten proces sfabrykowały. Mam nadzieję, że proces ten ujawni patologię prokuratury kierowanej przez prokuratora generalnego, Pana Zbigniewa Ziobrę. Jestem pewien, że poniesie on kiedyś odpowiedzialność za używanie prokuratury do politycznych porachunków” — zaznacza (źródło: www.janwidacki.pl).

W oczach innych


„Dla Jana Widackiego prawo jest podstawą działania i wyznacza jego granice. Dla ministra Ziobry prawo jest instrumentem sprawowania władzy, która jest celem działania.” (prof. Andrzej Zoll)

„Widacki jest odważnym człowiekiem. Umie podejmować trudne decyzje i wypowiadać niepopularne sądy (…). Ma w sobie dużo przekory, trochę tak jak Michnik. On mówi: jeżeli tak uważam, to będę bronił nawet ubeka. I zdaje sobie sprawę z tego, że to nie będzie chwalone.” (Krzysztof Kozłowski, zastępca redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego")

„Ludzki. Uczciwy. Bardzo pomocny. Lubi bezinteresownie pomagać ludziom. Będzie jednym z najlepszych parlamentarzystów nowego Sejmu.” (Stefan Jurczak, senator)

„Zrobił wiele dobrego dla Polski. Ale ma trudny charakter. Kiedy był ambasadorem w Wilnie, wszedł w konflikt ze środowiskami narodowymi w Polsce. Potem ten spór zaczął się nakręcać. On wtedy tę Polskę kaczyńsko-olszewską znienawidził. To zradykalizowało jego poglądy. Dzisiejszy Widacki to inny człowiek niż ten, którym był na początku lat 90.” (Jan Rokita)

„Widacki stroi się w pióra autorytetu moralnego, a tymczasem staje w obronie ludzi, którzy dopuszczali się łajdactw.” (Bronisław Wildstein, dziennikarz)

Jan Widacki słynie z ciętego języka i kontrowersyjnych wypowiedzi. Lubi prowokować, obnażać błędy popełniane w śledztwach przez policję i prokuraturę. Swoim zachowaniem łatwo przysparza sobie wrogów.

„W sądzie bywa agresywny, jak mawiają niektórzy, <<jeździ po bandzie>>. Lubi grać ostro. Lechowi Kaczyńskiemu, kiedy ten był ministrem sprawiedliwości, uwielbiał wykazywać, że ma braki wiedzy prawniczej. Choć prywatnie przyznaje, że był z nim kiedyś na <<ty>> i uważa go za uczciwego człowieka. — Wierzę w osobistą uczciwość obu braci. Tylko ich rządy uważam za katastrofę — dodaje.” (źródło: „Rzeczpospolita” 133 / 9 czerwca 2007 r.).

Prywatnie

Jest żonaty, ma troje dzieci.

Został odznaczony m.in. Krzyżem Oficerskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Polonia Restituta.


Przydatne linki:

Oficjalna strona Jana Widackiego
Strona sejmowa posła

Magdalena Stec



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach