19 maja 2010 r.
Parlament Europejski w pełnym składzie przyjął sprawozdanie komisji do spraw transportu na temat wysokości mandatów drogowych obowiązujących na terenie Wspólnoty. Deputowani chcą, aby kierowcy, którzy naruszyli te same przepisy, byli karani mandatem równej wysokości na terenie całej Unii Europejskiej. Obecnie w zależności od kraju, w którym prowadzący pojazd popełnił przewinienie, zapłaci on od 58 do 5000 euro kary. W przypadku poważnych wykroczeń ta różnica jest jeszcze wyższa.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Według autorki sprawozdania komisji ds. transportu, austriackiej parlamentarzystki z grupy Chrześcijańskich Demokratów Helli Ranner, z powodu odmienności w systemach kar państw członkowskich w ekstremalnych przypadkach można się spotkać z nawet dziesięciokrotną różnicą w wysokości mandatu w zależności od tego, w jakim kraju został on wypisany.
Zdaniem posłanki, różnice w sankcjach wynikają w równym stopniu z czynników ekonomicznych czy geograficznych jak z różnicy w podejściu poszczególnych państw członkowskich do tematu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Projekt autorstwa Ranner zmierza do jednakowego uregulowania kar za wykroczenia dotyczące m.in. czasu, warunków pracy oraz wymaganego okresu odpoczynku kierowców. Nie ingeruje on za to w wysokość kar za przekroczenie dozwolonej prędkości jazdy.
W przyjętym przez PE sprawozdaniu komisja do spraw transportu zaapelowała do rządów państw UE o stworzenie prawnych i praktycznych narzędzi, które doprowadzą do redukcji różnic w kwalifikacji i wysokości mandatów za wykroczenia drogowe. Poza tym komisja oczekuje również, że państwa członkowskie wspólnie wyznaczą minimalną i maksymalną wysokość grzywny za poszczególne przestępstwa z tej kategorii.
T.Sz., PE
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach