9 stycznia 2007 r.
— Przerwa w dostawach ropy nie jest groźna dla Polski, ale jest poważnym ostrzeżeniem — powiedział premier Jarosław Kaczyński w „Sygnałach Dnia”. Premier zapewnił, że nie grozi nam z tego powodu kryzys paliwowy, bo ropę z Rosji możemy dostarczać do Polski drogą morską przez Gdańsk.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zdaniem szefa rządu nieporozumienia w sprawie tranzytu rosyjskiej ropy przez Białoruś powinny jednak skłonić polskich importerów do dalszego szukania alternatywnych źródeł zaopatrzenia w ten surowiec.
Jarosław Kaczyński podkreślił, że problem bezpieczeństwa energetycznego musimy rozwiązywać wraz z innymi krajami Unii Europejskiej. — Mam nadzieję, że 700-stronicowy dokument poświęcony planom polityki energetycznej w ramach Unii, który napłynął do nas z Komisji Europejskiej, będzie poważną odpowiedzią na te wyzwania — powiedział.
Przerwa w dostawach ropy trwa od niedzieli. Ministerstwo Gospodarki zapewniło, że Polska ma zapasy wystarczające na 80 dni. Wstrzymanie dostaw ropy spowodowane jest sporem pomiędzy Białorusią i Rosją o cła i opłaty tranzytowe. 1 stycznia tego roku dwukrotnie wzrosła cena, po jakiej Rosja sprzedaje Białorusi gaz ziemny. Jednocześnie wprowadzono opłatę celną na dostarczaną jej ropę naftową w wysokości 180 dolarów za tonę. W odpowiedzi Białoruś obciążyła cłem tranzyt rosyjskiej ropy przez jej terytorium do państw trzecich, przy czym stawka wynosi tu 45 dolarów za tonę.
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach