20 grudnia 2006 r.
Trwają spekulacje co do dalszej przyszłości Kazimierza Marcinkiewicza. Podsyca je sam zainteresowany. Ostatnio wymieniane możliwości to stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli lub prezesa PKO BP.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Sprawa udziału Marcinkiewicza w rządzie została wczoraj przesądzona. Zrezygnował on z powrotu, bo nie mógł liczyć na stanowisko wicepremiera.
Najnowsze doniesienia mówią o stanowiskach biznesowych. Przemysław Gosiewski powiedział jednak dzisiaj, że będzie to strata dla Polski. Uznał, że były premier powinien pracować dla skarbu państwa. Zadeklarował także, że powrót do polityki będzie dla Marcinkiewicza zawsze możliwy.
Na dzisiejszym rynku stanowisk do objęcia przez Kazimierza Marcinkiewicza pojawiła się Najwyższa Izba Kontroli i bank PKO BP.
Według „Życia Warszawy” stanowisko prezesa NIK jest bardzo korzystne dla byłego premiera. Jest prestiżowe i nie jest kojarzone z biznesem. Gazeta donosi, że środowisko Marcinkiewicza namawia go do objęcia tej funkcji. Posłowie PiS bardzo krytycznie podchodzą do pracy dotychczasowego prezesa NIK Mirosława Sekuły. Możliwe jest więc odwołanie go.
Wymiana stanowisk szykuje się w najbliższym czasie w banku PKO BP. Rada nadzorcza spółki nie wybrała nowego prezesa, tylko utrzymała stan dotychczasowy. Obecnie obowiązki prezesa pełni Sławomir Skrzypek, zastępujący na tym stanowisku Jacka Podsiadło, który w październiku złożył rezygnację ze stanowiska.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach