12 grudnia 2008 r.
Zdaniem Andrzeja Arendarskiego, prezesa Krajowej Izby Gospodarczej, rządowa propozycja podwyższenia akcyzy na niektóre samochody i alkohol to działanie typowo fiskalne, którego negatywnych efektów — zwłaszcza dla branży motoryzacyjnej — nie zniwelują ewentualne dodatkowe wpływy do budżetu.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Rząd chce podnieść z 13,6 do 18,6 proc. akcyzę na samochody importowane z silnikami o pojemności powyżej dwóch litrów. Łącznie z podwyższeniem od 2009 r. akcyzy na alkohol wzrost ten ma być źródłem pokrycia niższych, niż początkowo planowano (o 1,71 mld zł), dochodów z podatków.
KIG przypomina jednak, że podwyżka stawek akcyzy na wyroby spirytusowe w latach 1999-2002 przyczyniła się do obniżenia dochodów budżetu państwa z tego tytułu, a obniżka stawki akcyzy w roku 2002 skutkowała zwiększeniem przychodów.
Po przystąpieniu do Unii Europejskiej obowiązująca w Polsce stawka podatku akcyzowego i VAT na alkohole jest najwyższa wśród wszystkich krajów Europy Środkowo-Wschodniej — podkreśla izba. Podwyżka podatku może więc skutkować wzrostem zakupu alkoholu w strefie przygranicznej i obniżeniem wpływów do budżetu z podatku akcyzowego.
KIG nie sprzeciwia się za to podwyższeniu akcyzy na papierosy do poziomu minimum wspólnotowego, co wynika z konieczności wypełnienia przyjętych przez Polskę unijnych zobowiązań.
T.Sz., KIG
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach