7 maja 2010 r.
W II połowie 2009 r. klienci złożyli do nadzoru finansowego 179 skarg dotyczących kredytów hipotecznych, jednocześnie w ubiegłym roku istotnie pogorszyła się jakość kredytów mieszkaniowych – wynika z opublikowanej przez Komisję Nadzoru Finansowego informacji dotyczącej kredytów mieszkaniowych udzielonych przez polskie banki. KNF radzi, na co zwrócić uwagę wybierając kredyt na własne M.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Kredyty mieszkaniowe stanowią już ponad połowę zadłużenia ludności w bankach. Na koniec 2009 r. ich wartość sięgnęła 216,4 mld zł, co oznacza wzrost o 22,4 mld zł (o 11,6 proc.) w porównaniu z końcem 2008 r. Wzrost kwoty zadłużenia był w 2009 r. mniejszy niż w 2008 r., jednak wbrew obawom banki nie zaprzestały udzielania kredytów - liczba umów kredytowych (w ujęciu netto) zwiększyła się o blisko 142 tys. sztuk, podczas gdy w 2008 r. było to 129 tys. sztuk.
Z danych wynika, że kredyty zagrożone wzrosły w ubiegłym roku o 64,3 proc., do 3,2 mld zł. Na koniec 2009 r. kredytów, których spłaty klienci zaprzestali, było 21 tys., z czego 12 tys. to kredyty, które przestały „pracować” w II połowie 2009 r. Część banków powraca do udzielania kredytów mieszkaniowych w walutach obcych, obniżając kryteria udzielania tych kredytów w wyniku presji konkurencji.
Banki udzielając kredytu mieszkaniowego, mają obowiązek zbadać zdolność kredytobiorcy do spłaty zadłużenia. Z drugiej strony klienci, chcąc podjąć odpowiedzialną decyzję finansową, powinni zadbać o własne bezpieczeństwo finansowe w dłuższej perspektywie. KNF radzi, by analizując ofertę banków, zwracać szczególną uwagę na koszty związane z kredytem (prowizja, opłata za rozpatrzenie wniosku, wycenę nieruchomości, za ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, prowadzenie rachunku itd.) oraz oprocentowanie (zmienia się, bo jego wysokość jest zależna od stawki WIBOR lub LIBOR, czyli stopy procentowej, po której banki udzielają sobie kredytów na rynku międzybankowym).
Istotne jest także, w jakiej walucie udzielany jest kredyt. Kredyt w walucie obcej dla osoby zarabiającej w złotych jest bardziej ryzykowny, ze względu na trudne do przewidzenia zmiany kursów walutowych oraz kształtowanie się stopy procentowej i związany z tym wzrost rat (przy spadku kursu złotego i zwiększeniu spreadu). Przyszły kredytobiorca powinien też ostrożnie wybierać produkty i usługi dodatkowe, które bank zaoferuje, udzielając kredytu (np. ubezpieczenie od utraty pracy, na życie, płatne konto zamiast rachunku technicznego, karta kredytowa etc.).
Należy też bezwzględnie zapoznać się dokładnie z warunkami umowy, ponieważ ich zmiana może okazać się niemożliwa albo będzie się wiązała z dodatkowymi kosztami. Istotne jest, czy i w jaki sposób jest w niej określony sposób i termin wyliczania spłaty rat oraz warunki do podjęcia przez bank decyzji o zmianie oprocentowania. Klient powinien też obiektywnie ocenić własną zdolność do spłaty rat - kredyt mieszkaniowy jest na ogół zobowiązaniem zaciąganym na kilkadziesiąt lat, dlatego warto się zastanowić, czy sytuacja finansowa klienta jest stabilna i jakie czynniki mogłyby wpłynąć na utratę zdolności do terminowej spłaty rat.
KNF namawia także do porównywania ofert kilku banków i podkreśla przy tym, że liczy się nie tylko cena kredytu, ale też termin, w jakim zostanie wypłacony, możliwości zawieszenia spłaty rat (lub jej części kapitałowej/odsetkowej), wydłużenia spłaty rat w razie wystąpienia trudności finansowych, przewalutowania kredytu, a także obsługa klienta w trakcie trwania umowy.
T.Sz., KNF
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach