22 listopada 2006 r.
Zdaniem Kazimierza Marcinkiewicza koalicja PiS z PO w radzie miejskiej stolicy jest najlepszą z możliwych. — Trudno sobie wyobrazić lepszą koalicję — powiedział kandydat PiS na prezydenta Warszawy.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Marcinkiewicz, którego notowania w stolicy rosną, przypomniał we wtorek w Warszawie dziennikarzom, że gdy trzy miesiące temu w Sopocie rozmawiał z szefem PO Donaldem Tuskiem, lider Platformy zapewnił go, że może z nim współpracować zawsze i wszędzie. — I zaraz po wyborach, już w poniedziałek, będę go za to słowo trzymał, właśnie po to, żeby utworzyć koalicję PO i PiS w Warszawie — podkreślił Marcinkiewicz.
Słowa wypowiedziane przez Marcinkiewicza wydają się zasadne, gdyż — jak wskazuje sondaż przeprowadzony wczoraj przez TNS OBOP na 1021-osobowej grupie stołecznych wyborców — na czoło wyścigu ponownie wysunął się polityk PiS. 51 proc. badanych wyraziło wolę głosowania na Kazimierza Marcinkiewicza, podczas gdy za Hanną Gronkiewicz-Waltz opowiedziało się 49 proc. ankietowanych. Z sondażu wynika, że kandydatka Platformy Obywatelskiej straciła w porównaniu z poprzednimi badaniami sporo głosów elektoratu Marka Borowskiego. Elektorat ten częściej odpowiada teraz, że nie wie na kogo zagłosuje lub że nie weźmie udziału w niedzielnych wyborach.
Koalicja PiS-PO miałaby 49 mandatów w 60-osobowej radzie Warszawy. — W związku z tym praca i współpraca na rzecz Warszawy, to, co wszyscy postulują — także jest to w postulatach PO — radykalne przyspieszenie, byłoby idealnie możliwe. Trudno by wyobrazić sobie większą i lepszą koalicję dla Warszawy — stwierdził Marcinkiewicz. Kandydatka PO deklaruje, że jeśli wygra wybory, nie będzie dążyła do zawarcia jakiekolwiek koalicji w radzie miejskiej stolicy. Jej priorytetem będzie natomiast współpraca z radnymi w konkretnych sprawach. W wypowiedziach polityków PO powtarzają się postulaty „odsunięcia PiS od władzy” w Warszawie.
W wyborach do rady Warszawy wygrała PO, która zdobyła 27 mandatów. Drugie miejsce zajęło PiS, uzyskując 22 mandaty. 11 stołków w radzie stołecznej przypadło przedstawicielom Lewicy i Demokratów.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach