12 listopada 2007 r.
Jak zapewnił marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, umowa koalicyjna PO – PSL będzie gotowa w czwartek. Koalicja z Polskim Stronnictwem Ludowym będzie realizować politykę opierającą się na kompromisie obydwu partii.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zgodnie z zapowiedziami marszałka Sejmu, umowa koalicyjna ma być krótka i zwięzła. — Mamy złe doświadczenia z funkcjonowania takich dokumentów, które miały regulować wszystko, a potem się okazywało, że nie regulowały nic, bo zabrakło podstawowego elementu spoiwa w takich koalicjach i nie pomagały wtedy ani te słynne pakty stabilizacyjne, ani aneksy do umów koalicyjnych — wyjaśnił w radiowych „Sygnałach Dnia”.
— My stawiamy raczej na dogadywanie się z naszym partnerem na bieżąco i na bieżąco także eliminowanie tego, co może nas różnić — dodał.
Bronisław Komorowski przyznał, że w nowym rządzie PSL może otrzymać Ministerstwo Pracy, jako resort pokrewny z Ministerstwem Gospodarki, który na pewno obejmie lider ludowców Waldemar Pawlak.
Pytany o podatek liniowy, na wprowadzenie którego nie chce się zgodzić PSL, gość Programu Pierwszego Polskiego Radia stwierdził: — Szukamy kompromisu w tej kwestii i myślę, że się taki dobry, zdrowy kompromis rysuje.
Jak zaznaczył marszałek Sejmu, Platforma będzie dążyć do jak największego uproszczenia systemu podatkowego w kraju.
— Rozmawiamy o tym, żeby podatki maksymalnie możliwie spłaszczyć i uprościć. Uproszczony podatek to jest zmierzanie w kierunku jego pełnej prostoty, właśnie w wydaniu podatku liniowego. To, oczywiście, oznacza rozłożenie na jakieś etapy tego dążenia do celu, ale nie widziałbym w tym jakiegoś wielkiego bólu programowego — mówił.
Według Komorowskiego, Platforma będzie kontynuować politykę historyczną. — Nowoczesne państwo musi mieć szacunek dla swojej historii, a Polska powinna opierać swoją tożsamość historyczną na dwóch filarach: historii parlamentaryzmu oraz modelu państwa otwartego na inne kultury — podkreślił gość „Sygnałów Dnia”.
Komorowski o pośle Ołdakowskim
Marszałek Sejmu zapowiedział również, że zwróci się do Trybunału Konstytucyjnego o rozstrzygnięcie, czy dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski może jednocześnie sprawować mandat poselski. — To nie jest problem polityczny, ale czysto prawny — ocenił.
— Nie poglądy prawników, ale ustawy decydują o tym, kto powinien zrezygnować z mandatu poselskiego. Chodzi o ustawę o mandacie posła i senatora oraz o ustawę o pracownikach kultury. Wszyscy dyrektorzy szkół, szpitali, bibliotek zrezygnowali ze swoich funkcji. Pan Ołdakowski – nie. Trybunał Konstytucyjny będzie musiał zbadać te dwie ustawy i mankamenty spójności tych ustaw — tłumaczył Komorowski.
— Nie marszałek, który jest też politykiem, a Trybunał powinien takie wątpliwości rozstrzygać — podsumował. I dodał, że jeszcze dziś będzie konsultował się z prawnikami w sprawie skierowania wniosku do TK.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach