28 lutego 2007 r.
— Urbański jest pełnokrwistym politykiem PiS-u i teraz będzie miał sytuację trudną, żeby udowodnić właśnie w praktyce działania, że nie jest, że tak powiem, na „smyczy” politycznej. Ja mu życzę jak najlepiej, żeby spróbował, podjął taką próbę — powiedział Bronisław Komorowski z PO w radiowych „Sygnałach Dnia”. Andrzej Urbański, były szef Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jest aktualnie p.o. prezesem TVP.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— To dziwna zmiana, że tak powiem. To nie chodzi nawet o porę nocną, co się podkreśla często, ale taki bardzo ekstra nadzwyczajny tryb — szybko, w sposób zaskakujący, bez wcześniejszych sygnałów, że będzie jakaś głęboka zmiana, i jednocześnie widać, że przygotowana, bo w miejsce do rady nadzorczej wchodzi pan Andrzej Urbański, następnie za chwilę zostaje od razu pełniącym obowiązki szefa telewizji publicznej, a mówi się, że zostanie za chwilę takim pełnym szefem. To jest zastanawiające — komentował Komorowski odwołanie prezesa Wildsteina.
— Politycy czasami ulegają takiemu mitowi, że jak się ma media publiczne w garści, to to służy własnej partii, realizacji własnego programu. Na ogół jest to złudna nadzieja, bo najczęściej kończy się porażką — mówił, dodając, że PiS upolitycznia media na niespotykaną skalę.
Jak mówił Komorowski, Urbański „startuje w bardzo trudnej sytuacji, bo co by nie powiedzieć o Wildsteinie, to raczej nikt mu nie zarzucał specjalnie takiej tendencji do ulegania naciskom politycznym, raczej brak większego przygotowania jako menedżera i inne takie rzeczy, natomiast Andrzej Urbański przychodzi jako polityk pełnokrwisty, PiS-owski, z funkcji prawie że świeżo ministra w Kancelarii Prezydenta".
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach