5 października 2009 r.
Zdaniem Konfederacji Pracodawców Polskich, zamieszanie wokół ustawy o grach hazardowych po raz kolejny obnażyło wady polskiego procesu stanowienia prawa. Uchwalona w 2005 r. ustawa o działalności lobbingowej, która w założeniu miała „ucywilizować” kontakty osób zainteresowanych projektowanymi zmianami z rządem, administracją i parlamentem, okazała się nieskuteczna.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
KPP przypomina, że była jedną z tych organizacji, które domagały się prawnego uregulowania lobbingu. Niestety, rzeczywistość związana z tworzeniem prawa odbiega od ustawowych założeń. W dalszym ciągu najważniejszy element w procesie legislacyjnym – pisanie wstępnych projektów odbywa się w gabinetach urzędników, poza kontrolą kogokolwiek.
To urzędnicy zgłaszają pomysły na konkretne regulacje, mając możliwość wprowadzania na tym etapie – według niejasnych i nietransparentnych kryteriów - rozstrzygnięć korzystnych dla poszczególnych grup. Na kolejnych etapach regulacje takie bronione są jako „przedłożenia rządowe”.
Brak rzeczywistych konsultacji społecznych na etapie tworzenia założeń do ustaw jest jednym z największych pól do nadużyć związanych z niejawnym wpływaniem na kształt przyszłych przepisów – uważa Konfederacja. Według KPP, w pracach nad projektami ustaw dochodzi do targów na etapie uzgodnień międzyresortowych. W parlamencie nie rejestruje się i nie udostępnia stenogramów z posiedzeń podkomisji, na których kształtowane są przepisy, nawet w obecności jednego posła.
Jak podkreślają pracodawcy, w tej sytuacji poważnej dyskusji i odważnych decyzji wymaga podejście do całości procesu tworzenia prawa w Polsce, z uwzględnieniem wszystkich jego etapów. Tylko jawność wszystkich elementów procesu legislacyjnego zagwarantuje niepodatność prawa na niejawne wpływy wąskich grup interesów – przekonuje KPP.
T.Sz., KPP
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach