12 sierpnia 2009 r.
Konfederacja Pracodawców Polskich oprotestowała propozycję zespołu ekspertów komitetu Rady Ministrów, aby Fundusz Rezerwy Demograficznej przez najbliższe dwa lata otrzymał tylko 10, a nie 40 proc. wpływów z prywatyzacji. FRD gromadzi środki, dzięki którym w przyszłości zostaną pokryte niedobory w składkach na ubezpieczenie emerytalne.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zamiary rządowego zespołu – mimo że ostatecznie nie zostały przyjęte przez Radę Ministrów – dziwią pracodawców, tym bardziej że sytuacja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest zła: jego dochody spadają m.in. z powodu obniżenia składki rentowej. Prognoza FUS na lata 2009–2013 przewiduje, że sytuacja będzie się pogarszała. Dlatego według KPP, konieczne jest wyraźne przyśpieszenie prywatyzacji. Uzyskane w ten sposób środki powinny zabezpieczyć stabilność systemu emerytalnego – uważa ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich Henryk Michałowicz.
KPP przypomina, że celem powołania Funduszu Rezerwy Demograficznej jest gromadzenie i pomnażanie środków finansowych, które mogą zostać wykorzystane w celu uzupełnienia niedoborów funduszu emerytalnego, wynikających z przyczyn demograficznych. FRD spełnia zatem rolę funduszu rezerwowego dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i gwarantuje wypłaty emerytur w okresie, gdy – ze względu na starzenie się społeczeństwa – zwiększy się liczba osób pobierających świadczenia w stosunku do liczby pracujących.
Jak podkreśla KPP, propozycja dotycząca FRD to niejedyny przypadek, w którym politycy próbują wykorzystać publiczne fundusze niezgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem. Konfederacja negatywnie oceniła zmianę dotyczącą przeniesienia finansowania świadczeń przedemerytalnych z budżetu państwa do Funduszu Pracy, a także możliwości spłaty kredytu hipotecznego z Funduszu Pracy. – Teraz, zdecydowanie sprzeciwiamy się zapowiedzi niedofinansowania FRD, który jest jednym z elementów obecnego systemu emerytalnego – podkreśla Henryk Michałowicz.
T.Sz., KPP
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach