Środa, 23 V 2012 r.
Nr 73/2012 (1293)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


31 maja 2007 r.

Krótki kurs spawania

Kiedy słupki w sondażach dołują, kiedy elektorat się odwraca, trzeba poszukać innego sposobu na pozostanie przy władzy. Sposób musi spełniać dwa warunki: być skuteczny i sprawiać wrażenie demokratycznego. Liga Polskich Rodzin pomysł znalazła — przeniesienie żywcem ze zgwałconej wcześniej ordynacji do wyborów samorządowych zasady blokowania list. W uproszczeniu polega to na tym, że mami się wyborcę samodzielnymi listami, a jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że głosy na listy liczy się razem. Metoda skuteczna i bezpieczna dla tych, którzy samodzielnie przepadliby bez echa.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Samo majstrowanie przy ordynacji tylko dlatego, że sondaże wieszczą klęskę koalicjantów, jest aktem politycznej bezczelności tych, którym władza się podoba i dla swojego dobra nie chcą z niej zrezygnować. — Jeżeli to jedyny sposób, by nie dopuścić do władzy Kwaśniewskiego i Platformy Obywatelskiej, to może na to pójdziemy — mówi „Gazecie Wyborczej” anonimowy polityk PiS. Okazuje się, że być może tak zwany „naród” w kolejnych wyborach chciałby jednak Kwaśniewskiego i PO, i dlatego trzeba narodowi wybić to z głowy. Możecie głosować na każdego, jasne, że tak, naszym zadaniem będzie tylko tak liczyć głosy, żeby zawsze wygrywał PiS, LPR i Samoobrona, prawie jawnie komunikuje rządząca koalicja.


Naiwniakom mojego pokroju wydawać by się mogło, że celem każdego polityka jest i owszem sprawowanie władzy, ale dla wyższych celów: rozwoju państwa, w którym ma się władzę. Chociażby po to, żeby wziąć wnuki i im pokazać: widzicie te autostrady? To za moich rządów. A te nowe mieszkania? Jest ich trzy miliony i dwa, to też moje. A te niskie podatki? To Zyta zrobiła, ale z naszym poparciem. Okazuje się, że guzik z pętelką. Celem rządzących (tu cytat z posła Samoobrony Grzegorza Skwierczyńskiego) jest „niedopuszczenie do władzy ludzi pozbawionych idei, jak PO i SLD”. Wszystko jasne. Wzorzec ideowości z partii ludzi krystalicznie czystych informuje bez żenady mieszkańców Polski, po co się rządzi i dlaczego trzeba zmanipulować kolejną po samorządowej ordynację.


To bardzo niebezpieczny sygnał dla tych, którzy pocieszają innych, mówiąc: „spokojnie, poradzimy sobie, to tylko cztery lata”.


Trawestując Jacka Fedorowicza, można by rzec: Kto potrafi przyspawać się do stołka, ten ma władzę.

Paweł Ławicki




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach