30 kwietnia 2007 r.
Do przemyskiego biura poselskiego szefa klubu parlamentarnego PiS Marka Kuchcińskiego przyszedł list, który zawierał pogróżki pod adresem posła i podejrzany biały proszek — poinformowała szefowa biura Lucyna Podhalicz.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Z informacji TVN24 wynika, że w liście znalazła się groźba: Załatwimy cię, jeśli nie zaprzestaniesz prac nad ustawą deubekizacyjną.
Marek Kuchciński przyznał, że nie była to pierwsza groźba. Jak dodał, pogróżki pod jego adresem nasiliły się w momencie, gdy PiS zaczął „finalizować sprawę lustracji, likwidacji WSI oraz zapowiedział wprowadzenie pod obrady Sejmu pakietu ustaw deesbekizacyjnych.
— Ustawy deesbekizacyjne będziemy ogłaszać w piątek. Nic nas tutaj nie zatrzyma, żadne groźby — podkreślił Kuchciński.
Ustawa deubekizacyjna, proponowana przez PiS, zakłada obniżenie wysokości świadczeń emerytalnych funkcjonariuszy służb PRL do 600 zł. Projekt przewiduje też zakaz pełnienia przez byłych esbeków funkcji publicznych oraz zakaz kandydowania w wyborach samorządowych.
Na miejscu, w biurze poselskim Marka Kuchcińskiego, sprawę zbadała policja, straż pożarna i służby sanitarne. Nieznana substancja trafiła do sanepidu.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach