Środa, 23 V 2012 r.
Nr 73/2012 (1293)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


15 października 2007 r.

Kto skorzysta z ulgi prorodzinnej w nowej wysokości

Otrzymujemy wiele pytań dotyczących wykorzystania ulgi prorodzinnej. Osoby o niewielkich dochodach martwią się, że nie będą mogły wykorzystać odpisu od podatku ze względu na zbyt niskie dochody i niski podatek dochodowy. W niektórych przypadkach obawy te są uzasadnione. Dzisiaj rozpatrzymy konkretne przypadki na podstawie danych zawartych w otrzymanych listach.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Przykład I

Pytająca ma trójkę dzieci w wieku szkolnym. Pracuje i zarabia ok. 1300 zł brutto na miesiąc. Mąż również pracuje i zarabia około 1000 zł brutto miesięcznie. To naprawdę niewysokie zarobki — ale bardzo dużo osób, niestety, tak właśnie zarabia. Sprawdźmy, czy małżeństwo skorzysta z ulgi w nowej wysokości i ile ona wyniesie.

Wynagrodzenie żony to 1300 zł brutto. Zakładając, że pracuje ona w miejscowości, w której mieszka (co skutkować będzie zastosowaniem kosztów uzyskania przychodu w niepodwyższonej wysokości), wynagrodzenie netto wynosi:

 

a) za pierwsze 6 miesięcy (przy założeniu, że wynagrodzenie za 6. miesiąc było jeszcze objęte wyższą składką na ubezpieczenie rentowe) — 910,66 zł,

b) za kolejne 6 miesięcy — 942,15 zł.

 

Zaliczki na podatek dochodowy wyniosą odpowiednio:

 

a) za pierwsze 6 miesięcy — 51 zł,

b) za kolejne 6 miesięcy — 55 zł.

 

Wynagrodzenie męża jest w opisywanym przypadku niższe. 1000 zł brutto oznacza, przy tych samych założeniach, które uczyniliśmy w przypadku wynagrodzeń małżonki, wynagrodzenie netto (na rękę) w wysokości:

 

a) za pierwsze 6 miesięcy — 716,74 zł

b) za kolejne 6 miesięcy — 741,04 zł.

 

Zaliczki na podatek pobrane przez płatnika wyniosą odpowiednio:

 

a) za pierwsze 6 miesięcy — 23 zł

b) za kolejne 6 miesięcy — 26 zł.

 

Przyjmując, że małżeństwo nie osiąga innych dochodów oraz nie będzie korzystać z innych ulg, pomniejszających dochód do opodatkowania, kwota podatku do zapłacenia wynikająca z rozliczenia rocznego powinna być zbliżona do kwoty pobranych zaliczek (ew. niewielkie różnice będą wynikały ze stosowanych zaokrągleń).

Możemy więc obliczyć kwotę podatku, którą małżeństwo będzie miało do zapłacenia (bez znaczenia jest, czy rozliczą się wspólnie, czy osobno — osiągają bowiem dochody opodatkowane według tej samej skali podatkowej).

Podatek wyniesie:

51 zł x 6 + 55 zł x 6 + 23 zł x 6 + 26 zł x 6 = 930 zł.

Ulga prorodzinna w nowej wysokości pozwala na odliczenie od podatku kwoty 1145,08 zł na każde dziecko.

Jak wynika z powyższych odliczeń, małżeństwo będące przedmiotem powyższej analizy nie jest w stanie w pełni wykorzystać nawet ulgi na jedno dziecko. Po złożeniu rozliczenia rocznego rodzice powinni otrzymać zwrot w wysokości całości wpłaconych zaliczek.

Przykład II

Przypadek drugi, często poruszany w pytaniach, to przypadek rodziców zarabiających nieco więcej — po około 1600-1800 zł brutto miesięcznie.

Załóżmy, że jeden z małżonków zarabia 1600 zł, drugi 1800 zł brutto. Ich wynagrodzenia netto wyniosą odpowiednio (przy tych samych założeniach jak w przykładzie pierwszym):

dla zarobków 1600 zł brutto:

 

a) za pierwsze 6 miesięcy — 1105,58 zł

b) za kolejne 6 miesięcy — 1144,26 zł.

 

Miesięczne zaliczki na podatek wyniosą odpowiednio:

 

a) 78 zł

b) 83 zł,

 

co rocznie oznacza 966 zł.

Dla wynagrodzeń 1800 zł brutto wynagrodzenie netto wyniesie:

 

a) za pierwsze 6 miesięcy — 1235,53 zł

b) za kolejne 6 miesięcy — 1278,67 zł.

 

Miesięczne zaliczki na podatek to odpowiednio 6 x 96 zł i 6 x 102 zł, co razem daje 1188 zł.

Łącznie małżeństwo zapłaci 2154 zł zaliczek. Oznacza to, że w przypadku dwójki dzieci małżeństwo skorzysta z ulgi bardziej niż małżeństwo o niższych dochodach — ale nie będzie w stanie skonsumować jej w całości. Trzecie dziecko będzie już „nieopłacalne” podatkowo (od razu przepraszam za słowo „nieopłacalne” — chodzi wyłącznie o aspekt podatkowy, proszę się więc nie oburzać).

Co oznaczają powyższe wyliczenia?

Po pierwsze: praktyczną likwidację podatku dochodowego dla bardzo dużej grupy podatników. Każe to postawić pytanie — jaki jest sens utrzymywania kosztownego systemu podatku dochodowego, płacenia ludziom, którzy obliczają comiesięczne zaliczki, płacenia bankom, za pośrednictwem których te zaliczki są wpłacane do urzędu skarbowego, a później zwracane na konto podatników. Jaki jest sens zatrudniania armii urzędników sprawdzających rozliczenia roczne milionów podatników, którzy podatku nie będą płacić? Sądzę, że czas przystąpić do dyskusji o gruntownej reformie systemu podatku dochodowego.

Drugim efektem analizy powyższych obliczeń jest konstatacja, że państwo solidarne po raz kolejny ponosi porażkę. Pod hasłami pomocy rodzinom najuboższym, które wychowują dzieci (poniekąd odpowiadają więc za przyszłość tego solidarnego państwa), posłowie (solidarnie) uchwalają kolejną ustawę, która beneficjentami czyni głównie ludzi niepotrzebujących specjalnie pomocy. Tymczasem jeśli już posłowie koniecznie chcą nieustanie nam pomagać, wprowadzając ulgi (te są zawsze wynikiem zbyt wysokich podatków), powinni zadbać, aby były one RÓWNE DLA WSZYSTKICH. Na wszelki wypadek dodam — równe, czyli w tej samej wysokości.

(R.G.)

Obliczeń dokonano przy użyciu programu Kalkulator IP — http://podatki.biz/kalkulator/

 

P.S.

 

Dziękuję za liczne komentarze do tego artykułu. Moją na nie odpowiedź znajdziecie w felietonie: W kwestii ulg prorodzinnych – jeszcze raz



OPINIE UŻYTKOWNIKÓW

« poprzednia[ 1 ] . [ 2 ] . [ 3 ] . [ 4 ] . [ 5 ] . [ 6 ] . [ 7 ]następna »

Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach