12 czerwca 2007 r.
W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" Kazimierz Marcinkiewicz oskarżył polityków wywodzących się z byłego Porozumienia Centrum, że w wąskim gronie ustalają politykę państwa i dzielą łupy. Hipotezom takim stanowczo zaprzecza Jarosław Kaczyński, a także przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Marek Kuchciński.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Kazimierz Marcinkiewicz stwierdził w wywiadzie dla „Rz", że „politycy PC zachowują się jak swojego rodzaju zakon, to grupa, której wydaje się, że wszystko wygrała, ustala odgórnie pewne rzeczy".
W odpowiedzi, Jarosław Kaczyński oskarżył Marcinkiewicza o rozbijanie partii. — To jest po prostu nieprawda. (...) Być może, że się spotykają jacyś politycy, którzy się wywodzą z PC, ale to z całą pewnością nie określa naszej polityki i nie ma też żadnego zakonu. Powtarzam – to jest coś bardzo niedobrego, to znaczy to jest powtarzanie gry, która kiedyś była z wielką szkodą nie tyle dla PC, co dla kraju, po prostu prowadzona, bo to jest jakby dążenie do tego, żeby pokłócić PiS. Bardzo mnie to zmartwiło — stwierdził Kaczyński w „Sygnałach Dnia".
Istnieniu „zakonu" trzymającego władzę w PiS zaprzecza także Marek Kuchciński. W radiowej Trójce podkreślił, że politykę partii ustala sie na spotkaniach komitetu politycznego, zarządu partii oraz na posiedzeniach klubu parlamentarnego. — O innych spotkaniach nic nie wiem — oświadczył Kuchciński.
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach