3 lutego 2011 r.
Przedsiębiorcy opowiadają się za umożliwieniem łączenia pobierania emerytur z zatrudnieniem bez konieczności uprzedniego rozwiązywania stosunku pracy i krytykują prezydencki projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z FUS. W propozycji zgłoszonej przez Bronisława Komorowskiego zabrakło rozwiązań ułatwiających utrzymanie pracy przez emerytów.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zamiana sposobu wyliczania kapitału emerytalnego pracujących emerytów, którą w skierowanym do Sejmu projekcie nowelizacji ustawy proponuje prezydent Bronisław Komorowski, to zdecydowanie za mało - podkreślają Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej. Ich zdaniem, w dokumencie zabrakło kluczowe rozwiązania, jakim jest prawo do łączenia pobierania świadczenia z zatrudnieniem bez konieczności uprzedniego rozwiązywania stosunku pracy.
Od nowego roku pracownik, który chce pobierać wcześniejszą emeryturę, musi rozwiązać stosunek pracy z pracodawcą, choćby tylko na jeden dzień. Sejm przywrócił bowiem przepis, który niespełna dwa lata temu wykreślił z ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Mówi on, że „prawo do emerytury ulega zawieszeniu bez względu na wysokość przychodu uzyskiwanego przez emeryta z tytułu zatrudnienia kontynuowanego bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą, na rzecz którego wykonywał je bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury, ustalonym w decyzji organu rentowego”.
W ocenie Pracodawców RP takie rozwiązanie jest krótkowzroczne i szkodliwe dla rynku pracy, a także zniechęci emerytów do dłuższej aktywności zawodowej. – Jeśli nie rozwiąże się stosunku pracy, to nie nabędzie się prawa do emerytury. To jasny komunikat dla pracującego Polaka: albo emerytura, albo praca – mówi Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Pracodawców RP.
Po nabyciu prawa do świadczenia emeryt może co prawda ponownie podjąć aktywność zawodową, ale w praktyce nie ma gwarancji powrotu na dotychczasowy etat. – Wielu z tych kilkudziesięciu tysięcy emerytów już nigdy nie wróci na rynek pracy. Nie można zapominać, że ich były pracodawca nie ma wcale obowiązku ich ponownie zatrudnić. Zamiast zachęcać Polaków do jak najdłuższej aktywności zawodowej, de facto wypycha się ich z rynku pracy – dodaje Janczewska.
Na uwagi partnerów społecznych, pod koniec ubiegłego roku zareagował prezydent Bronisław Komorowski. Jak wynikało z doniesień medialnych, podzielał on te krytyczne opinie i zapowiedział, że wystąpi z inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie. W przesłanym do Sejmu prezydenckim projekcie nie ma żadnego zapisu mówiącego o tym, że nie trzeba rozwiązać stosunku pracy, aby nabyć prawo do świadczenia. Prezydent Komorowski nie chce także dać możliwości kontynuowania pobierania emerytury osobom, które po 7 stycznia 2009 roku zyskały do niej prawo. Jeśli nie zwolnią się do końca września, wypłata świadczeń zostanie zawieszona.
– Oznacza to, że problem ten dotyczy nie tylko przyszłych emerytów z prawem do świadczenia, ale i tych, którzy już takie prawo nabyli przed wejściem w życie ustawy. Przypuszczam, że w przypadku tych praw nabytych możemy spodziewać się wniosków do Trybunału Konstytucyjnego – uważa Janczewska. Obecnie w Polsce pracuje jedynie 32 proc. osób w wieku od 55 do 64 lat. W UE mniejszy odsetek jest notowany tylko na Malcie.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach