20 sierpnia 2007 r.
Andrzej Lepper nie obawia się zmanipulowanego, jak sądzi, nagrania, którym dysponuje Zbigniew Ziobro. Jest pewny, że żaden sąd nie uzna tego za jedyny dowód w sprawie. Lepper wezwał jednocześnie Ziobrę, aby ujawnił wszystkie nagrania ze swoich rozmów z politykami.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Szef Samoobrony zaznaczył, że Ziobro czekał aż trzy dni z przekazaniem dyktafonu do prokuratury. — Człowiek praworządny nie czeka trzech dni. Teraz mogę podejrzewać wszystko: manipulowali, przegrywali, kombinowali. To nie jest uczciwość, praworządność, (...) z tymi taśmami coś się musiało dziać — mówił Lepper na konferencji prasowej.
11 sierpnia szef Samoobrony powiedział, że Ziobro ostrzegł go 14 czerwca o przygotowywanej przez CBA akcji w Ministerstwie Rolnictwa. Ziobro zaprzeczył tym doniesieniom; nazwał Leppera „kłamcą i oszczercą". 12 sierpnia Lepper i Ziobro zeznawali w prokuraturze w Koszalinie. Następnego dnia Ziobro przekazał nagranie rozmowy z Lepperem prokuraturze, która uznała, że nie potwierdza ona wersji Leppera.
Pełnomocnik Andrzeja Leppera, mecenas Wiesław Żurawski, poinformował na konferencji prasowej w Koszalinie, że złożył wnioski w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Zbigniewa Ziobrę i prokuratora, który prowadził konfrontację między szefem Samoobrony i ministrem sprawiedliwości. Według mecenasa obaj mogli nie dopełnić obowiązków służbowych.
Andrzej Lepper zapowiedział, że Samoobrona zagłosuje przeciwko samorozwiązaniu Sejmu, choć wątpi, aby wyboru odbyły się jesienią. Podkreślił, że najpierw należy powołać komisję śledczą do zbadania działalności CBA; komisja ta powinna zająć się również sprawą aresztowania kardiochirurga ze szpitala MSWiA, doktora Mirosława G.
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach