18 sierpnia 2010 r.
– Zatrudnienie rośnie już od kwietnia, co oznacza, że powoli wychodzimy ze spowolnienia gospodarczego. Pensje, choć coraz wolniej, nadal rosną w tempie wyższym od wskaźnika inflacji – uważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan, odnosząc się do najnowszych danych GUS o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Przeciętna płaca w firmach w lipcu br. roku wzrosła o 0,9 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. W ujęciu rocznym zwiększyła się o 2,1 proc. i wyniosło 3433,32 zł – podał GUS. Natomiast zatrudnienie w firmach osiągnęło 5,35 mln osób i wzrosło w stosunku do czerwca o 0,3 proc., a w odniesieniu do lipca 2009 r. było wyższe o 1,4 proc.
Główna ekonomistka PKPP Lewiatan podkreśla, że zatrudnienie, co prawda powoli, ale rośnie, podczas gdy jeszcze w I kwartale br. było niższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W kwietniu i maju firmy zatrudniały już więcej pracowników niż przed rokiem.
– Dane, które opublikował GUS, potwierdzają wnioski z badań, które PKPP Lewiatan przeprowadziła na początku roku. Wynikało z nich, że w 2010 r. tylko 18 proc. firm planowało zwiększyć zatrudnienie. Bardziej optymistycznie spoglądały w przyszłość firmy małe i średnie, mniej skłonne do zatrudniania nowych pracowników były mikroprzedsiębiorstwa i duże firmy – komentuje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.
– Nasze pensje rosną natomiast coraz wolniej, ale w dalszym ciągu w tempie wyższym od wskaźnika inflacji. Z badań Lewiatan wynika, że 42 proc. firm, w tym 55 proc. przedsiębiorstw dużych, 45 proc. małych i średnich i 29 proc. mikro- planowało w 2010 r. podniesienie płac. To nie będą jednak podwyżki równe dla wszystkich. Na większe pieniądze mogą liczyć tylko pracownicy kluczowi, specjaliści ważni dla firmy, w której pracują – ocenia ekspert Konfederacji.
T.Sz., PKPP Lewiatan
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach