13 września 2010 r.
Deficyt w wymianie towarowej, przy stosunkowo wysokim imporcie, będzie się pogłębiał, a eksport netto nie będzie miał już tak pozytywnego wpływu na tempo wzrostu PKB – ocenia PKPP Lewiatan. Według danych NBP, w lipcu br. saldo rachunku bieżącego było ujemne i wyniosło 1 mld 539 mln euro. Eksport w porównaniu z rokiem poprzednim wzrósł o 16 proc., a import był wyższy o 20 proc. Deficyt w obrotach towarowych wyniósł 865 mln euro i był o 420 mln euro wyższy niż w lipcu ubiegłego roku.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
W lipcu br. deficyt obrotów bieżących był najwyższy od półtora roku. To głównie efekt osłabienia eksportu, który stracił impet. Jeszcze w czerwcu rósł, licząc w euro w tempie prawie 30 proc. Zadyszka eksportu w lipcu może być pierwszym sygnałem, że polscy eksporterzy zaczynają odczuwać skutki spowolnienia tempa ożywienia w gospodarce światowej – uważa Lewiatan.
W lipcu po dwóch miesiącach silnych wzrostów zmniejszył się eksport Niemiec, spadły tam też zamówienia w przemyśle. To złe wiadomości dla polskich eksporterów. Trudno im będzie utrzymać dynamikę eksportu z pierwszej połowy 2010 r., chociaż w tym samym czasie w handlu zagranicznym nieznacznie spadł udział eksportu do Niemiec z 26,6 proc. do 25,6 proc. i wzrósł eksport do krajów rozwijających się.
To świadczy o tym, że polskie firmy w okresie spowolnienia gospodarczego skutecznie próbują szukać rynków zbytu w innych państwach. Według Konfederacji, w najbliższych miesiącach nie ma jednak co liczyć na przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego u innych partnerów handlowych Polski. W kraju wzrost gospodarczy pociągnie przede wszystkim konsumpcja wewnętrzna. Być może ożywią się wreszcie inwestycje, zwłaszcza przedsiębiorstw – prognozuje Lewiatan.
T.Sz., PKPP Lewiatan
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach