10 sierpnia 2010 r.
W czerwcu mocno wzrósł eksport i nowe zamówienia w przemyśle niemieckim. – To bardzo dobre informacje dla naszych eksporterów i gospodarki – ocenia dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan. Polski eksport wyrażony w euro był w pierwszym półroczu br. o 19,2 proc wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, podkreśla ekspert. W tym samym okresie, jak podał GUS, polski deficyt handlowy wyniósł 4,78 mld euro, a import wzrósł o 17,6 proc.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
– Informacje, które napłynęły z Niemiec, o prawie 30 proc. wzroście nowych zamówień w przemyśle (już trzeci miesiąc z rzędu) oraz wyższej dynamice eksportu pozwalają optymistycznie spoglądać na drugą połowę roku w naszej gospodarce – uważa Starczewska-Krzysztoszek.
Jej zdaniem, słabsze euro bardzo pozytywnie oddziałuje na sytuację gospodarczą i eksport państw Unii Europejskiej. Korzysta też na tym polska gospodarka, dla której Niemcy są największym partnerem handlowym. Przed polskimi firmami, które są już obecne na rynku niemieckim, a także tymi, które dopiero planują tam ekspansję, otwierają się nowe możliwości.
W pierwszym półroczu 2010 r. w handlu zagranicznym nieznacznie spadł udział eksportu do Niemiec z 26,6 proc. do 25,6 proc., wzrósł natomiast eksport do krajów rozwijających się. To pokazuje, że polskie firmy w okresie spowolnienia gospodarczego skutecznie szukają rynków zbytu w innych państwach.
Co ważne, dynamika eksportu była wyższa niż dynamika importu. A to oznacza, że wzrost PKB w pierwszych sześciu miesiącach 2010 r. był wzmocniony nie tylko wzrostem konsumpcji, ale także eksportu netto. – W sytuacji, gdy inwestycje ciągle nie wpływają na wzrost gospodarczy, dodatni wpływ eksportu netto na PKB jest nie do przecenienia – podkreśla główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
T.Sz., PKPP Lewiatan
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach