Środa, 23 V 2012 r.
Nr 73/2012 (1293)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


14 lipca 2010 r.

Lewiatan: Wyższa inflacja to efekt powodzi

Do wzrostu inflacji w czerwcu przyczyniła się drożejąca z powodu powodziowych zniszczeń żywność oraz osłabienie złotego – ocenia Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan. Jak podał GUS, wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu br. w porównaniu z ubiegłym rokiem wyniósł 2,3 proc., podczas gdy w maju inflacja była niższa i wyniosła 2,2 proc.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

– W maju już wyraźnie odczuliśmy w naszych portfelach skutki powodzi. Woda zalała uprawy warzyw i owoców, co automatycznie przełożyło się na wzrost ich cen. Z kolei silne osłabienie złotego w końcu kwietnia i w maju spowodowało wzrost cen towarów importowanych, w tym przede wszystkim cen paliw na stacjach benzynowych – uważa ekspert Lewiatan.

To właśnie wzrost cen żywności i transportu w ponad 33 proc. wpływa na wysokość wskaźnika inflacji. Jeśli jednak wyłączy się z niego ceny żywności i paliw, to sytuacja – zdaniem Starczewskiej-Krzysztoszek – nie jest tak zła. To, jak ukształtuje się inflacja w kolejnych miesiącach, nadal będzie zależało właśnie cen żywności i kondycji złotego.

Zdaniem głównej ekonomistki Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, już teraz wiadomo, że niemożliwe będzie osiągnięcie średniorocznego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w 2010 roku na poziomie 1,5 proc., jak zapisano w ustawie budżetowej. – Moim zdaniem do jesieni nie grozi nam jednak podwyżka stóp procentowych – prognozuje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.   

T.Sz., PKPP Lewiatan



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach