Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


28 listopada 2006 r.

Ludwik Dorn o wyborach i strajkach w służbie zdrowia

— Nie można mówić, że PiS zostało wymiecione z wielkich miast. Można tylko wskazywać w tych miastach na lekką przewagę PO — mówił Ludwik Dorn, minister spraw wewnętrznych i administracji, w „Salonie Politycznym Trójki”. Planowane strajki lekarzy minister nazwał „eksplozją egoizmu społecznego”.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Minister stwierdził, że duży wpływ na wyniki wyborów miała wojna polityczna, którą PO prowadzi z PiS. Przyznał, że partia rządząca musi pracować nad czytelnym przesłaniem do społeczeństwa, związanym z zasadniczą modernizacją Polski. — To by było przesłanie, które wiązałoby z PiS polską inteligencję techniczną. To jest przekucie w pewien konkretny, wieloletni, wykraczający poza tę kadencję program np. planu rozwoju energetyki jądrowej w Polsce, co istnieje w naszym programie. To jest coś, co już robimy, ale co nie przybrało kształtu przesłania — powiedział Ludwik Dorn.


Na pytanie o stanowisko w sprawie planowanych strajków lekarzy Dorn odpowiedział: — Rząd powinien przeanalizować te wszystkie dostępne narzędzia, które ma do dyspozycji. I także jeśli chodzi o oprzyrządowanie prawne, przygotować się do tego, co ci państwo zapowiadają.

 

Jego zdaniem planowanie strajków w sytuacji, gdy w przyszłorocznym budżecie na służbę zdrowia ze źródeł budżetowych i źródeł NFZ przeznaczonych zostanie ponad 5 mld, świadczy o egoistycznej postawie lekarzy. — Trzeba tutaj bronić obywateli i pacjentów — dodał.


Na zakończonym w sobotę zjeździe delegatów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy opracowano scenariusz kolejnego strajku. Związek domaga się, by lekarze ze specjalizacją zarabiali minimum równowartość trzech średnich krajowych i mieli dodatkowo 14 dni płatnego urlopu na dokształcanie. O swoich żądaniach związkowcy poinformują dyrektorów szpitali i przychodni do połowy stycznia. Będzie to równoznaczne z rozpoczęciem prowadzącej do strajków procedury sporów zbiorowych. Rokowania z pracodawcami w imieniu wszystkich lekarzy będzie prowadził regionalny zespół negocjacyjny.


(A.P.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach