Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


11 maja 2007 r.

Lustracja częściowo niezgodna z konstytucją

Trybunał Konstytucyjny uznał, że ustawa lustracyjna jest częściowo sprzeczna z konstytucją. Sędziowie zakwestionowali zasadność objęcia lustracją m.in. dziennikarzy, naukowców oraz dyrektorów szkół niepublicznych i szefów spółek giełdowych oraz szefów spółek będących wydawcami.  Za sprzeczną z konstytucją TK uznał także preambułę ustawy.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z konstytucją posłużenie się w preambule ustawy lustracyjnej pojęciem „osobowych źródeł informacji", których pomoc dla tajnych służb PRL była „trwale związana z łamaniem praw człowieka".


Stwierdzono także niekonstytucyjność dołączenia do organów bezpieczeństwa państwa Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk wraz z podległymi mu urzędami oraz Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk wraz z podległymi mu okręgowymi urzędami, a także Urząd ds. Wyznań oraz podległe mu organy. Jednocześnie Trybunał uznał, że Akademia Spraw Wewnętrznych jest takim organem bezpieczeństwa państwa. 


Definicja współpracy umieszczona w ustawie została uznana za konstytucyjną, pod warunkiem że dla stwierdzenia tej współpracy nie wystarcza samo wyrażenie woli współdziałania z organami wymienionymi w tym przepisie, lecz konieczne są także faktyczne działania świadomie urzeczywistniające podjętą współpracę.


Tym samym całkowitą aktualność zachowuje nadal definicja współpracy dokonana przez Trybunał Konstytucyjny we wcześniejszych orzeczeniach:

  • po pierwsze, „współpraca" ta musiała polegać na kontaktach z organami bezpieczeństwa państwa, polegała więc na przekazywaniu informacji tym organom;

  • po drugie, współpraca ta musiała mieć charakter świadomy, a więc osoba współpracująca musiała zdawać sobie sprawę, że nawiązała kontakt z przedstawicielami jednej ze służb, które wymienia art. 2 ust. 1 ustawy (o ujawnianiu pracy, służby lub współpracy);

  • po trzecie, współpraca ta musiała być tajna, a więc osoba współpracująca musiała sobie zdawać sprawę, że fakt nawiązania współpracy i jej przebieg ma pozostać tajemnicą, w szczególności wobec tych osób i środowisk, których miały dotyczyć przekazywane informacje;

  • po czwarte, współpraca ta musiała wiązać się z operacyjnym zdobywaniem informacji przez służby wymienione w art. 2 ustawy;

  • po piąte, nie mogła się ona ograniczyć do samej deklaracji woli, lecz musiała materializować się w świadomie podejmowanych, konkretnych działaniach w celu urzeczywistniania podjętej współpracy. Tym samym za niewystarczające uznać należy samo wyrażenie zgody w przedmiocie nawiązania i zakresu przyszłej współpracy, lecz konieczne były konkretne działania odpowiadające wyżej wskazanym kryteriom i składające się na rzeczywiste współdziałanie z organami bezpieczeństwa.


Z obowiązku poddania się procedurom lustracyjnym wyłączono: rektorów i prorektorów niepublicznych szkół wyższych oraz osoby zajmujące stanowiska kierownicze w niepublicznych szkołach wyższych, dyrektorów szkół niepublicznych, pracowników naukowych i naukowo-dydaktycznych lub dydaktycznych zatrudnionych na stanowisku od profesora do starszego wykładowcy, członków zarządów lub rad nadzorczych, osób prawnych, a także osoby fizyczne, które uzyskały koncesje na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych, wydawców oraz redaktorów naczelnych w rozumieniu prawa prasowego, także dziennikarzy, biegłych rewidentów, doradców podatkowych oraz członków organów zarządzających lub kontrolnych związków sportowych i spółki kapitałowej zarządzającej ligą zawodową.


Nie zostały wyłączone z grupy podlegającej lustracji w szczególności osoby zajmujące stanowiska kierownicze w publicznych szkołach wyższych, Polskiej Akademii Nauk, jednostkach badawczo-rozwojowych.

Za niezgodny z konstytucją został uznany wzór oświadczenia lustracyjnego, a także umieszczanie rejestru oświadczeń lustracyjnych w Biuletynie Informacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w formie elektronicznej.
Za niezgodne z konstytucją Trybunał uznał ograniczenia możliwości wyłączenia jawności rozprawy przez sąd, a także ograniczenie żądania wszczęcia postępowania osób pomówionych o fakt pracy, służby lub współpracy z organami bezpieczeństwa państwa wyłącznie do osób, które pełniły funkcję publiczną przed dniem wejścia w życie ustawy lustracyjnej.


Za niekonstytucyjne uznano pozbawienie osoby lustrowanej prawa wniesienia kasacji przed Sądem Najwyższym.


Trybunał uznał, że prawomocne orzeczenie sądu stwierdzającego fakt złożenia przez osobę lustrowaną nieprawdziwego oświadczenia lustracyjnego nie może być obligatoryjną przesłanką pozbawienia tej osoby pełnionej przez nią każdej funkcji publicznej. Wydanie takiego orzeczenia powinno być podstawą orzekania przez sądy dyscyplinarne wszędzie tam, gdzie takie sądy dyscyplinarne działają. Dotyczy to w szczególności prezesów sądów, sędziów i prokuratorów, radców Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, adwokatów, radców prawnych, notariuszy i komorników.


Niezgodne z konstytucją są katalogi nazwisk agentów, które ma publikować IPN. Zgodne są zaś pozostałe katalogi m.in. oficerów, inwigilowanych, przywódców PRL. 


Za niezgodne z konstytucją zostały uznane przepisy, które stanowią podstawę udostępniania dokumentów IPN w celu prowadzenia badań naukowych oraz prowadzenia działalności dziennikarskiej za zgodą prezesa Instytutu Pamięci Narodowej i które nie wskazują jednocześnie kryteriów warunkujących uzyskanie takiej zgody.

Za niekonstytucyjny został uznany przepis ograniczający udostępnienie do wglądu kopii dokumentów, które dotyczą osób traktowanych przez organy bezpieczeństwa państwa jako tajnych informatorów lub pomocników przy zdobywaniu informacji.

Rozprawie przewodniczył wiceprezes TK Janusz Niemcewicz, a sprawozdawcami byli sędzia TK Zbigniew Cieślak i prezes TK Jerzy Stępień.


Wyrok jest ostateczny, wejdzie w życie z chwilą opublikowania w Dzienniku Ustaw. Prezes Trybunału Janusz Stępień poinformował o rozpoczęciu procedury publikacji orzeczenia i zaapelował do premiera o dokończenie tej procedury bez zbędnej zwłoki.


Sentencja wyroku

(źródło: TK)


Zobacz także:

Początek sądu nad lustracją
Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy skargę SLD
Mularczyk: Dwaj sędziowie Trybunału współpracowali z SB
Prezes Trybunału wyłączył dwóch sędziów
Dziś wyrok TK w sprawie lustracji
Dorn: Mularczyk wykonywał moje zalecenia

 

(A.P.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach