Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


4 stycznia 2007 r.

Mądrość objawiona w Nowym Roku

Rzecznicy prasowi wielu instytucji żyją w nieświadomości swojego geniuszu. Razem i osobno, od wielu lat są twórcami teorii ekonomicznego perpetuum mobile. Tylko skromność powoduje, że nadal pracują za urzędnicze pensje, zamiast pławić się w luksusie po wykładach na prestiżowych katedrach w USA i Japonii. Najlepsze oczywiście jest Ministerstwo Finansów, ale i inni od niego nie odbiegają.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Każdego roku, na jego przełomie słyszymy tę samą teorię w kilku wersjach:


Wersja finansowa: Podwyżka akcyzy o 40% na to (tu wymienia się nazwę produktu) wcale nie musi oznaczać podwyżki ceny produktu w detalu.

 

Wersja medyczna: Obowiązkowa składka dopisana do OC na leczenie ofiar wypadków drogowych wcale nie musi oznaczać podwyżki cen ubezpieczeń.

 

Wersja gazowa: Podwyżka ceny gazu nie oznacza podwyżki ceny gazu dla konsumenta.

 

Wersja petrochemiczna: Podwyżka cen paliw wcale nie musi spowodować zwyżki cen produktów przewożonych samochodami.

 

Wersja dla górników: Podwyżka cen węgla nie spowoduje podwyżki cen energii.

 

Wersja dla łasuchów: Podwyżka cen cukru nie spowoduje podwyżki cen cukierków (tu jeszcze występują podwersje o mące, żywcu i każdym półprodukcie spożywczym).

 

Wersja dla czytelników "Gazety Podatnika": Tanie Państwo nie zawsze musi oznaczać tanie państwo.

 

Co było do udowodnienia.

 

Paweł Ławicki




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach