18 października 2007 r.
Kazimierz Marcinkiewicz nie jest już członkiem Prawa i Sprawiedliwości — informuje „Dziennik”. Gazeta dotarła do poufnego listu byłego premiera do szefa partii Jarosława Kaczyńskiego, w którym Marcinkiewicz złożył rezygnację z członkowstwa w PiS.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Jak ujawnia „Dziennik”, były premier napisał list 2 września w Londynie. Poprosił w nim o dyskrecję. Nie chciał, by pismo dotarło do mediów przed wyborami.
W liście Marcinkiewicz przyznaje, że bardzo trudno podjąć mu decyzję o odejściu z PiS, ale – jak twierdzi – „nie ma innego wyjścia".
— W związku z Pańską publiczną oceną mojej osoby, ale także ze względu na brak zgody w partii na mówienie tego, co się myśli, na polemikę z niektórymi błędnymi decyzjami, ani na krytykę wybieranej taktyki działania, składam na Pana ręce rezygnację z członkostwa w PiS — oświadcza Marcinkiewicz w liście do premiera.
— To boli, ale nie mogę pozwolić na stawianie mnie w rzędzie z Kaczmarkiem i Netzlem. Zwłaszcza, gdy robi to premier i lider mojej partii — wyjaśnia były premier.
Marcinkiewicz zwraca również uwagę na zbyt duże wpływy w partii grupy dawnych działaczy Porozumienia Centrum i ostrzega przed „zakusami” polityków PiS do zawłaszczania państwa.
— Nigdy o nic nie prosiłem Pana Premiera dla mnie osobiście, może poza głupim pomysłem PKO BP i tak niezrealizowanym. Nie zabiegałem o premierostwo. Podjąłem się tego zadania na Pańską prośbę i wykonałem je solidnie. Gdy trzeba było, z niejasnych powodów, tak zwanego przyśpieszenia, bez szemrania ustąpiłem, odszedłem — pisze Marcinkiewicz.
Jarosław Kaczyński nie zareagował jeszcze na korespondencję — zdradził były premier.
(źródło: „Dziennik")
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach