26 stycznia 2007 r.
Taką deklarację były premier złożył na swoim internetowym blogu. „Politykę porzuciłem, coraz bardziej wiem dlaczego i czuję się z tym dobrze” — uzasadnił swoją decyzję Marcinkiewicz.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
„Wreszcie udało mnie się spotkać Jana — mego przyjaciela z zaprzyjaźnionej partii. Gadaliśmy ze cztery godziny. To aż niewiarygodne, ale zgadzaliśmy się w 99 proc. i co do opisu obecnej sytuacji politycznej, jej najbliższego rozwoju, a nawet działań, jakie trzeba podjąć w przyszłości” — napisał Marcinkiewicz.
„To cieszy, gdy człowiek spotka bratnią duszę i pogada o «starych Polakach». Musimy pewnie częściej się spotykać. Teraz już jak polityk z biznesmenem” — podsumował były premier.
Komentarza doczekały się także ostatnie spekulacje medialne w sprawie jego kandydatury na prezesa PKN Orlen. „Starałem się przez ostatni miesiąc unikać mediów. Nie udzielałem wywiadów, nie komentowałem wydarzeń, odmawiałem dziennikarzom jakichkolwiek wypowiedzi. I co? Nic. Dziennikarze mnie nie potrzebują, żeby o mnie pisać i mówić. Radzą sobie beze mnie doskonale. Każde grzecznościowe zdanie wykorzystają i piszą na tej podstawie spory tekst.” — stwierdził, podkreślając jednocześnie, że większość ostatnich doniesień mijała się z prawdą.
Tymczasem jego nazwisko pojawiało się ostatnio także w kontekście nowych wyborów prezydenckich w Warszawie. Taka możliwość istnieje w związku ze spóźnieniem się ze złożeniem oświadczenia majątkowego przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. Kazimierz Marcinkiewicz ma, jak widać, inne plany.
Blog Kazimierza Marcinkiewicza możemy przeczytać na portalu Onet.pl.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach