2 lutego 2007 r.
— Zniechęciłem się do ubiegania się o prezesurę PKO BP. Wokół całej tej sprawy wytworzyła się zła atmosfera. Nie wiem, czy jutro nie zrezygnuję z tego konkursu — mówił Kazimierz Marcinkiewicz w wywiadzie dla „Dziennika”. W programie TVP1 „Z refleksem” były premier mówił o otrzymanych propozycjach pracy — dwóch krajowych i dwóch zagranicznych.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Marcinkiewicz zaznaczył, że wśród propozycji nie ma przejścia do Grupy Lotos — jak spekulowały media. Dodał, że jego decyzja o odejściu od polityki jest ostateczna, a propozycje krajowe pochodziły od prywatnego sektora.
Były premier nie wykluczył wycofania się z konkursu na prezesa PKO BP. Stwierdził, że atmosfera, jaka otoczyła sprawę wyboru nowego prezesa PKO BP, wpływa niekorzystnie na jego kandydaturę i nie służy samemu bankowi. Jego zdaniem przy wyborze prezesa PKO BP nie ma nacisków politycznych, z pewnością jednak nie pomaga mu polityczna przeszłość w PiS.
Marcinkiewicz oświadczył, że ma odpowiednie kompetencje na stanowisko prezesa banku — nauczył się już zarządzania, a bankowość studiował na studiach doktoranckich. Wierzy, że „kompetentna" rada nadzorcza dokona właściwego w tej sprawie wyboru.
Rada nadzorcza PKO BP przesłuchała w środę dziewięciu kandydatów na prezesa banku — w tym byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza i byłego prezesa PKO BP Andrzeja Topińskiego oraz 40 kandydatów na dwóch wiceprezesów banku. Decyzja w sprawie wyboru prezesa została odłożona z powodu rezygnacji Jerzego Osiatyńskiego z funkcji członka rady z dniem 31 stycznia.
Zarząd PKO BP SA zwołał na 6 marca Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, podczas którego akcjonariusze mają zdecydować o uzupełnieniu składu rady nadzorczej.
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach