22 grudnia 2006 r.
Minister skarbu Wojciech Jasiński powiedział w Radiu PiN, że będzie przekonywał radę nadzorczą PKO BP do kandydatury Kazimierza Marcinkiewicza na prezesa banku. Pytany o to, kiedy Marcinkiewicz mógłby objąć funkcję prezesa, Jasiński odpowiedział: — Myślę, że trochę czasu musi minąć, muszę przeprowadzić rozmowy i chcę, żeby zakończyło się to konsensusem.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Informację o planowanym objęciu przez Kazimierza Marcinkiewicza stanowiska szefa PKO BP podała „Gazeta Wyborcza”, powołując się na źródła w rządzie i PiS. Według dziennikarzy gazety decyzję taką podjął w czwartek po południu Jarosław Kaczyński.
„Informację potwierdza dwóch wysokich rangą polityków PiS: — Już na najbliższym posiedzeniu rady nadzorczej PKO BP Marcinkiewicz zostanie powołany na stanowisko szefa banku — mówi jeden z nich” — czytamy na stronach „Gazety".
Kolejne posiedzenie rady nadzorczej PKO BP jest planowane około 10 stycznia.
— Według uchwały Komisji Nadzoru Bankowego kandydat na szefa banku powinien mieć doświadczenie w instytucji finansowej — powiedział Leszek Balcerowicz w programie Tomasza Lisa „Co z tą Polską". Według profesora byłoby źle, gdyby premier, ignorując obowiązujące prawo, desygnował na stanowisko prezesa banku kogoś, kto nie spełnia podstawowych wymogów. Jeszcze gorzej byłoby, stwierdził Balcerowicz, gdyby rząd dla potrzeby chwili zmienił uchwałę KNF, gdyż takie działania podważyłyby istotę praworządności.
W tym samym programie Kazimierz Marcinkiewicz stwierdził, że pomimo dokładnego przestudiowania prawa bankowego nie znalazł wzmianki o konieczności posiadania doświadczenia w instytucjach finansowych przez kandydata na szefa banku.
— W PiS-ie ławka kadrowa jest krótka, dlatego trwa karuzela stanowisk — powiedziała posłanka SLD Joanna Senyszyn w TVN24. Dodała, że wraca stare — kiedyś był zawód dyrektor, teraz Kazimierz Marcinkiewicz będzie z zawodu prezesem.
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach