Wtorek, 7 II 2012 r.
Nr 15/2012 (1235)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


7 września 2010 r.

Medycyna pracy: Pracodawcy RP nawołują do zmian

Zwiększenie fachowego nadzoru nad lekarzami medycyny pracy i zmiana systemu zapoznawania lekarzy tej specjalności z zagrożeniami na stanowiskach pracy – to postulaty Pracodawców RP dotyczące zmian w systemie medycyny pracy. Według organizacji, projekty resortu zdrowia dotyczące funkcjonowania w firmach medycyny pracy można streścić zdaniem: Jeśli pracodawcy będą płacić więcej, to system być może się poprawi.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Pracodawcy przypominają, że przed reformą służby zdrowia zakładowy lekarz był pracownikiem niezwiązanym z pracodawcą. Ten ostatni ponosił jedynie koszty utrzymania infrastruktury – lokalu, energii, wyposażenia itp. Lekarz zakładowy wizytował stanowiska pracy, opiniował instrukcje dotyczące ochrony zdrowia, uczestniczył w posiedzeniach komisji BHP i dodatkowo weryfikował orzeczenia lekarskie o niezdolności do pracy wystawiane przez innych lekarzy.

W wyniku reformy powstała służba medycyny pracy, której funkcjonowanie reguluje ustawa. Pracodawcy w całości przejęli obowiązki finansowania służby medycyny pracy. Muszą zawierać umowy z lekarzami odpowiednich specjalności. Z kodeksu pracy wynika obowiązek uczestniczenia lekarza medycyny pracy w komisji BHP, a co za tym idzie - obowiązek corocznego wizytowania wszystkich stanowisk pracy. Nadzór nad pracą lekarzy medycyny pracy sprawują Wojewódzkie Ośrodki Medycyny Pracy.

W strukturze państwa za zdrowie obywateli odpowiada minister zdrowia. Resort ten przyznaje jednak, że choć służby medycyny pracy zatrudniają kilkanaście tysięcy osób i wydają rocznie 4,6 mln orzeczeń o dopuszczeniu do pracy, nie zajmują się prewencją większości chorób zmniejszających zdolność do pracy. Przy niekorzystnej diagnozie funkcjonowania systemu medycyny pracy, pomysły urzędników idą jednak w kierunku zwiększenia obciążeń przedsiębiorców – podkreślają Pracodawcy RP.

Ich zdaniem, należy przede wszystkim zwiększyć fachowy nadzór nad lekarzami medycyny pracy. Przykładowo, dla firm nie jest dobre ani ordynowanie zbędnych badań pomocniczych, ani nieuzasadnione ich ograniczanie. To jednak fachowiec nadzoru medycznego, a nie pracodawca powinien decydować w tej sprawie.

Trzeba też zmienić system zapoznawania lekarza medycyny pracy z zagrożeniami na stanowiskach pracy. W dużych firmach, gdzie działają komisje BHP, wystarczy egzekwować obowiązujące prawo, na mocy którego lekarz raz w roku dokonuje wspólnie z pozostałymi członkami komisji przeglądu wszystkich stanowisk pracy. U pracodawców małych i średnich, gdzie nie ma takich komisji, lekarz powinien wizytować okresowo stanowiska pracy, tak by jego orzeczenia o zdolności lub przeciwwskazaniach do wykonywania pracy były oparte na rzetelnej ocenie.

Może warto powrócić do pomysłów, by lekarze rodzinni byli włączani w system orzecznictwa o zdolności do pracy w sytuacji, kiedy dotyczy to pracy biurowej – proponują pracodawcy. Lekarze ci orzekają o niezdolności do pracy również na tych stanowiskach. Innym pomysłem jest, by to lekarz medycyny pracy wydawał lub weryfikował orzeczenia o braku zdolności do pracy z powodu choroby.

T.Sz., PRP



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach