7 września 2009 r.
Minister finansów Jan Rostowski poinformował, że w projekcie przyszłorocznego budżetu państwa rząd przewiduje deficyt w wysokości 52,2 mld zł. Jego zdaniem wzrost deficytu to konsekwencja braku możliwości ograniczenia zobowiązań państwa, które wynikają z ustaw, w sytuacji gdy spadają budżetowe dochody.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Deficyt budżetowy zapowiedziany na przyszły rok ma być prawie dwukrotnie wyższy od tegorocznego, który – po nowelizacji ustawy budżetowej – może przekroczyć 27 mld zł. Wzrost deficytu w przyszłym roku wynika, zdaniem szefa MF, z konieczności utrzymania wysokich wydatków państwa przy zmniejszających się dochodach.
Według ministra Rostowskiego, wydatków nie da się ograniczyć w wystarczającym stopniu, ponieważ większość z nich to tzw. wydatki sztywne, zapisane w ustawach. Nie ma szans np. na poszukiwanie oszczędności w wydatkach na KRUS i system emerytalny, co postulują ekonomiści. Zmiany w prawie niezbędne do ich wprowadzenia nie zyskałyby wystarczającego poparcia w parlamencie – ocenia minister.
Jan Rostowski zapewnił, że mimo wzrostu deficytu rząd będzie dążył do utrzymania długu publicznego poniżej 55 proc. PKB. W opinii szefa resortu finansów, aby udało się uniknąć przekroczenia tego poziomu zadłużenia, Ministerstwo Skarbu Państwa musi zrealizować przychody z prywatyzacji na poziomie co najmniej 28,5 mld zł. Plan MSP przewiduje, że sprzedaż państwowego majątku przyniesie do końca przyszłego roku 36,7 mld zł.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach