Wtorek, 7 II 2012 r.
Nr 15/2012 (1235)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


13 grudnia 2006 r.

Minęło ćwierć wieku

Dziś mija 25 rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Od wczoraj odbywają się uroczystości upamiętniające to wydarzenie. W tym roku, główne obchody zaplanowano we Wrocławiu.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Wieczorem, 12 grudnia 2006 roku prezydent Lech Kaczyński wziął udział w uroczystym koncercie ”Requiem Pro Pace” w Hali Ludowej. Następnie złożył wieniec pod pomnikiem Bohaterów Solidarności. O północy ,w dawnym Pafawagu, wręczył odznaczenia państwowe kilkudziesięciu dawnym opozycjonistom i osobom zasłużonym w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

"Pamiętając o tych ciężkich, tragicznych i nierozliczonych do dzisiaj dniach grudnia 1981 roku i lat następnych, pamiętając o milionach Polaków (...) pamiętajmy o tym, że zwyciężyliśmy" - mówił prezydent w czasie wtorkowych uroczystości. Podkreślił, że lubi ten fakt przypominać, "bo nie chce, żeby nasz naród był narodem, który pamięta jedynie o wspaniałych bohaterskich, lecz przegranych bitwach".

Zdaniem Kaczyńskiego, wprowadzenie stanu wojennego "było potężnym ciosem w nadzieję, wiarę milionów Polaków". Było też - jak dodał prezydent - "złamaniem kręgosłupa wspaniałej, pokojowej rewolucji, jaką była »Solidarność«".

Na 13 grudnia przewidziane zostało m.in. odsłonięcie tablicy w hołdzie wrocławianom, którzy stawili opór komunistycznej władzy. Lech Kaczyński spotkał się także z uczniami jednego z wrocławskich liceów, gdzie wygłosił wykład o stanie wojennym i historii PRL.

Jak wskazują sondaże, aż połowa Polaków popiera decyzję generała Jaruzelskiego. Tylko nieco ponad jedna trzecia się z nią nie zgadza. Racje Jaruzelskiego rozumie 86% wyborców lewicy, ale również ponad połowa głosujących na PiS i 43% zwolenników PO.

Niemal połowa Polaków twierdzi, że rozliczanie generałów nie jest potrzebne. Przeciwnego zdania jest 40%. Najwięcej zwolenników rozliczenia jest wśród osób młodych, choć - jak wskazują wyniki sondażu - niemal co drugi 18-latek i co trzeci Polak w wieku 20-29 lat nie wie, co wydarzyło się 13 grudnia 1981 roku.

Pytany o wyniki sondażu i o to, co stało się z naszą pamięcią, Bogdan Borusewicz, marszałek senatu, mówił: ”Ta pamięć była taka, jaka została stworzona, czyli drukowano pewne stereotypy mniejszego zła, alternatywę dla interwencji rosyjskiej, jaką miał być stan wojenny. Nic bardziej błędnego”. Zdaniem Borusewicza, materiały archiwalne jednoznacznie wskazują, że stan wojenny ”był przygotowywany w porozumieniu i przy pomocy towarzyszy radzieckich, i interwencja sowiecka była ostatnim elementem planowanego stanu wojennego. Do niego nie doszło, bo nie była potrzebna, ale to nie tak, że była alternatywą”.

Borusewicz podkreślił, że stan wojenny był dla Polski straconym czasem. ”Polska straciła osiem lat, straciliśmy ten czas bezpowrotnie i tego czasu zabrakło później, kiedy wchodziliśmy w demokrację i wolność” - zaznaczył marszałek w "Sygnałach Dnia", na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia.

(M.S.), E.W.



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach