Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


4 października 2007 r.

Minister rolnictwa: Tu nie chodzi o jakość polskiej żywności

— Służby rosyjskie podważają naszą wiarygodność — oświadczył w czwartek szef resortu rolnictwa w odpowiedzi na decyzję Rosji o wstrzymaniu importu mączki rybnej z Polski oraz na zastrzeżenia do polskich owoców i warzyw. Wojciech Mojzesowicz uważa, że stanowisko rosyjskiego nadzoru weterynaryjnego i fitosanitarnego nie ma nic wspólnego z jakością polskich produktów.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Resort jest zaskoczony decyzją rosyjskich służb. Twierdzi, że nie ma żadnych dowodów na nieprawidłowości w polskich zakładach rolnych, a stosowane w nich procedury i standardy są zgodne z obowiązującymi w całej Unii Europejskiej. Świadczą o tym wyniki kontroli unijnych inspektorów — przekonuje Wojciech Mojzesowicz.

Zdaniem ministra, rosyjskie zastrzeżenia mają być kolejnym pretekstem służącym m.in. podtrzymaniu zakazu eksportu polskiego mięsa do Rosji. Służby tego kraju chcą podważyć wiarygodność Polski w toczącej się batalii o zniesienie rosyjskiego embarga. Z jakością polskich produktów nie ma to nic wspólnego. W rozwiązywaniu sporu w dalszym ciągu wiodącą rolę powinna odgrywać Unia — uważa Mojzesowicz.

Ministra wsparli szefowie inspekcji: weterynaryjnej, jakości artykułów rolno-spożywczych oraz ochrony roślin i nasiennictwa. Naczelny lekarz weterynarii wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że strona rosyjska dotychczas oficjalnie nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń do produktu, którego importu wczoraj zakazała. Zarzut obecności pestycydów w owocach i warzywach z Polski nie znajduje żadnego uzasadnienia w świetle wyników kontroli – stwierdzili szefowie dwóch pozostałych służb.

T. Sz.



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach