2 października 2007 r.
Wzrost składki na ubezpieczenie zdrowotne do 13 proc. w 2012 r. oraz przekazanie NFZ połowy środków odprowadzanych na Fundusz Pracy – to najnowsze propozycje zmian skierowane do konsultacji przez Ministerstwo Zdrowia. Przeciwko tym pomysłom protestują przedsiębiorcy zrzeszeni w Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Resort zdrowia chce wprowadzić zmiany w dwóch ustawach: o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. W pierwszej z nich miałyby się pojawić zapisy, które umożliwią podnoszenie odpisu na ubezpieczenie zdrowotne co roku o 1 proc. – począwszy od 2009 r., a na 2013 r. kończąc. W efekcie składka na NFZ wyniosłaby 13 proc. i w całości podlegałaby odliczeniu od podatku.
Z koeli nowelizacja ustawy o promocji zatrudnienia ma polegać m.in. na wprowadzeniu zapisu mówiącego, że Fundusz Pracy (FP) będzie realizował również cele związane z finansowaniem kosztów świadczeń opieki zdrowotnej. W związku z tym, FP miałby co roku przekazywać na rzecz NFZ połowę składek wpłacanych przez pracodawców.
Zmian proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia nie chce Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Jej zdaniem, podnoszenie wartości składki na ubezpieczenie zdrowotne w całości odliczanej od podatku spowoduje poważny spadek dochodów budżetu państwa. Organizacja szacuje, że tylko w 2009 r. do publicznej kasy nie wpłynęłoby z tego powodu 12 mld zł. W 2012 kwota ta urosłaby do 33 mld zł. Zdaniem Lewiatana, rząd nie pokazuje jak sfinansować takie rozwiązanie, w związku z tym należy je uznać za element gry wyborczej.
Konfederacja stanowczo sprzeciwia się także zakusom resortu Zbigniewa Religi, by zasilać NFZ pieniędzmi odprowadzanymi przez pracodawców na Fundusz Pracy. Dofinansowanie to miałoby wynosić każdego roku ½ obowiązkowych wpłat od firm na walkę z bezrobociem. O połowę mniejsze środki nie wystarczą na aktywizację zawodową bezrobotnych, pomoc w przekwalifikowaniu się lub subsydiowanie zatrudnienia – ostrzega Lewiatan.
Organizacja przypomina, że Fundusz Pracy w 90 proc. finansowany jest przez pracodawców, a w 9 proc. – przez Unię Europejską, natomiast rząd nie dokłada doń ani złotówki. Przedsiębiorcy obawiają się, że okrojenie FP doprowadzi do jego niewypłacalności, kiedy w Polsce nastąpi spowolnienie gospodarcze.
T. Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach