1 sierpnia 2007 r.
Propagandowe spoty reklamowe są ostatnio bardzo modne. Taką formą antyreklamy posługiwało się SLD, od kilku tygodni trwa walka na spoty pomiędzy PO i PiS, a teraz do gry włącza się Samoobrona. Rzecznik Samoobrony Mateusz Piskorski poinformował, że jego partia zleciła przygotowanie spotów, w którym wykorzystane zostaną tzw. „taśmy Beger", których jednym z głównych bohaterów jest nowy minister rolnictwa, Wojciech Mojzesowicz. Mimo ataków PiS, Samoobrona nadal formalnie pozostaje w koalicji. W niedzielę Rada Krajowa Samoobrony zdecyduje czy wycofać z rządu ministrów rekomendowanych przez partię.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Sikora mówił w TVN24, że bardzo zabawne było przemówienie premiera po nominacji Mojzesowicza. Jarosław Kaczyński mówił, że kandydaci przedstawiani przez Samoobronę, nie mieli odpowiednich kwalifikacji, a przede wszystkim nie spełniali wysokich standardów moralnych, obowiązujących w PiS i w rządzie. — Pamiętamy występ pana Mojzesowicza na „taśmach Beger". Być może, według PiS te taśmy nie istnieją, ale opinia publiczna je dobrze pamięta — mówił Sikora.
Jesienią zeszłego roku TVN upubliczniła nagrania z ukrytej kamery, w których Wojciech Mojzesowicz (wówczas minister w Kancelarii Premiera) i wiceprezes PiS Adam Lipiński – w okresie kryzysu w koalicji – rozmawiali z posłanką Samoobrony Renatą Beger m.in. o stanowisku dla niej w Ministerstwie Rolnictwa w zamian za przejście do PiS. Według opozycji, był to czytelny przykład korupcji politycznej, politycy PiS utrzymywali, że były to partyjne uzgodnienia, normalne w każdej demokracji.
— Chcemy pokazać obłudę PiS i ich prawdziwą twarz. „Taśmy prawdy" doskonale się do tego nadają. Pokażemy jak PiS prowadzi politykę, jakich ludzi promuje i w jaki sposób. Ludzie powinni wiedzieć na kogo głosują, na jakich ludzi — podkreślił Mateusz Piskorski.
Samoobrona bez Leppera?
Szef klubu parlamentarnego Samoobrony Krzysztof Sikora poinformował, że w niedzielę Rada Krajowa Samoobrony zdecyduje czy wycofać z rządu ministrów rekomendowanych przez partię. Zdaniem rzecznika partii Mateusza Piskorskiego, decyzja o wycofaniu ministrów „praktycznie już zapadła". — Nasza decyzja jest konsekwencją zerwania koalicji przez PiS. Samoobrona ogłosi oficjalnie swoją decyzją w niedzielę. Ocena ostatnich działań PiS jest jednoznaczna — zaznaczył Piskorski.
Krzysztof Sikora podkreślił, że niemożliwe jest istnienie Samoobrony bez Andrzeja Leppera. Przyznał jednocześnie, że klub Samoobrony mogą opuścić w najbliższym czasie poszczególne osoby. Mogą odejść dwie, trzy osoby, na pewno nie więcej — ocenił Sikora.
Przeciwnego zdania jest były działacz Samoobrony, eurodeputowany Ryszard Czarnecki. — Jeśli Lepper zadecyduje o wyjściu z koalicji, to większość posłów Samoobrony pokaże mu „gest Kozakiewicza" — stwierdził Czarnecki w TVN24.
Według Czarneckiego, większość posłów Samoobrony nie chce zerwania koalicji. Jego zdaniem, Lepper „boksując się z PiS", funduje swojej partii polityczne samobójstwo. Według niego, klub Samoobrony może opuścić do 10 posłów.
16 lipca prezydium Samoobrony zdecydowało o wykluczeniu Czarneckiego z partii, w związku z jego wypowiedziami, w których opowiadał się przeciw opuszczeniu koalicji przez Samoobronę, po zdymisjonowaniu Leppera ze stanowiska wicepremiera i ministra rolnictwa. Poglądy Czarneckiego były odmienne od stanowiska prezydium Samoobrony oraz samego Leppera.
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach