10 maja 2007 r.
Według posła PiS Arkadiusza Mularczyka sędziowie Trybunału Konstytucyjnego Adam Jamróz i Marian Grzybowski byli zarejestrowani jako kontakty operacyjne służb specjalnych PRL. Na tej podstawie Mularczyk wnioskował dziś o odroczenie rozprawy i wyłączenie tych sędziów z procesu. Prezes TK poprosił wnioskodawcę o przedstawienie notatki z IPN.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Jak poinformował Mularczyk, marszałek Sejmu Ludwik Dorn wystąpił wczoraj do IPN o informacje dotyczące zawartości archiwów służb specjalnych PRL na temat sędziów Trybunału.
— IPN udostępnił Arkadiuszowi Mularczykowi informacje co do sędziów TK na podstawie nowej ustawy, która stanowi, że każdy ma dostęp do dokumentów tajnych służb PRL z IPN na temat najważniejszych osób w państwie — oznajmił rzecznik Instytutu Andrzej Arseniuk.
Spytany przez PAP, czemu wniosek realizowano tak szybko, Arseniuk odparł, że „IPN, realizując zapisy nowej ustawy, prowadzi prace nad katalogami, o których mowa w tej ustawie". Zaznaczył, że IPN nie przesądza o niczym, a jedynie udostępnia informacje ze swoich archiwów. Zwrócił uwagę, że każda osoba może wystąpić o dostęp do akt tych sędziów Trybunału, podobnie jak wszystkich innych osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie.
Zgodnie z informacjami IPN Grzybowski był zarejestrowany przez wywiad MSW jako „Krakatau", a Jamróz — przez wywiad MSW z Katowic, pod pseudonimem „Ladro".
— Ten wniosek ma na celu tylko odroczyć rozprawę, żeby pognębić ludzi — powiedział w rozmowie z TVN24 Ryszard Kalisz. Według posła SLD złożenie takiego wniosku mogło nastąpić jedynie na początku rozprawy.
— Potwierdza się moja teza, że biuro lustracyjne IPN działa politycznie — skoro między 15.00 jednego dnia i 11.00 dnia następnego jest w stanie przekopać półtora miliona teczek. Kto spowodował, że tak szybko działali prokuratorzy IPN przez noc? — pytał Kalisz.
O ewentualnym wyłączeniu sędziów zdecyduje przewodniczący TK Jerzy Stępień.
(PAP, M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach