Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


27 kwietnia 2007 r.

Na dwoje babka wróżyła: Komorowski czy Dorn?

Sejm bezwzględną większością głosów odwołał dziś ze stanowiska marszałka Marka Jurka. Obecnie trwa debata nad wyborem nowego marszałka. Kandydatami do objęcia tej funkcji są Ludwik Dorn, popierany przez koalicję, i Bronisław Komorowski, zgłoszony przez PO.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Sylwetkę Ludwika Dorna przedstawił w Sejmie Marek Kuchciński, przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Jak stwierdził, za Dornem przemawiają cztery atuty: doświadczenie, uznanie, szacunek dla ładu demokratycznego i dorobek.

Kuchciński przypomniał, że Dorn całą młodość poświęcił polityce i ma duże doświadczenie w pracy w Sejmie. — Jest posłem na Sejm RP od 10 lat, po raz pierwszy został wybrany w 1997 roku — podkreślił. Dodał, że w poprzedniej kadencji Dorn kierował klubem parlamentarnym PiS-u. — Zna życie publiczne ze strony opozycji i koalicji, zna władzę ustawodawczą i wykonawczą — wyliczał szef klubu PiS.

Przewodniczący klubu zwrócił też uwagę, że praca Dorna cieszy się dużym uznaniem. Jako przykład podał fakt, że Dorn dwukrotnie został wybrany przez tygodnik „Polityka” najlepszym posłem.

— Atutem Ludwika Dorna jest także jego szacunek dla ładu demokratycznego — mówił Kuchciński. — Pracuje z przekonaniem nad wzmocnieniem roli parlamentu w państwie demokratycznym, uznając rolę opozycji w Sejmie jako niezbywalnego elementu ładu demokratycznego — ocenił polityk PiS-u. Przypomniał, że na początku tej kadencji Sejmu Dorn doprowadził do tego, że w prezydium Sejmu zasiadają przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych.

Kandydaturę Bronisława Komorowskiego zaprezentował szef PO Donald Tusk. Według niego Komorowski jako marszałek Sejmu zagwarantowałby poważne, godne, neutralne i uczciwe prowadzenie prac Sejmu.

W ocenie przewodniczącego PO piękny życiorys Komorowskiego, życiorys prawdziwego patrioty, wzorowego ojca rodziny i małżonka, człowieka kompetentnego, obdarzonego cnotami prawdziwie konserwatywnymi: umiarem, zdrowym rozsądkiem, powściągliwością, życzliwością wobec ludzi, predestynuje go do objęcia funkcji marszałka Sejmu.

— Dotychczasowe władze pokazały, że ich domeną, treścią działania, namiętnością, a czasami wręcz obsesją, są dokładnie odwrotne do dorobku i zalet Komorowskiego zachowania i cele — podkreślił Tusk.

— Bronisław Komorowski jest człowiekiem, który w konfliktowych sytuacjach, wtedy, gdy Polacy patrzą na swoich liderów i oczekują od nich godnego zachowania, pełnego odpowiedzialności, umiaru, ale też dającego nam wszystkim poczucie dumy, nie pozwoliłby sobie na to, na co pozwala sobie lider koalicji rządzącej — mówił Tusk. — Dobrze wiem, że Bronisław Komorowski w roli marszałka Sejmu nie udałby się do toruńskiej radiostacji, aby w sposób upokarzający Polaków tłumaczyć się z zawirowań w sprawie zapisów aborcyjnych w konstytucji — dodał.

— Mamy prawo oczekiwać od liderów politycznych zachowań, które nie wprowadzają Polaków w stan upokorzenia i wstydu — podsumował Tusk.

Lider Platformy zaznaczył, że Polsce i Sejmowi potrzebny jest człowiek taki jak Komorowski, który udowodniłby, że polskie życie publiczne i praca parlamentu nie musi być rozpięta między prokuratorem i przestępcą, ponurym spektaklem ścigających i ściganych i odbudowałby elementarne zaufanie Polaków do władzy i ich nadzieję na zdrowy rozsądek i przyzwoitość polityków.

(M.S.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach