23 stycznia 2007 r.
Prokuratura Krajowa wydała nakaz aresztowania byłego senatora Henryka Stokłosy, poszukiwanego w związku z aferą korupcyjną w Ministerstwie Finansów. Stokłosa nie został aresztowany, ponieważ organy ścigania nie mogą ustalić miejsca jego pobytu.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Nakaz aresztowania oznacza najprawdopodobniej przełom w śledztwie dotyczącym korupcji wśród ministerialnych urzędników. Prokuratura zdobyła dowody na to, że jeden z najbogatszych ludzi w Polsce wręczał ogromne łapówki urzędnikom. Jeśli zarzuty się potwierdzą, Stokłosa może spędzić w więzieniu nawet 10 lat.
Byłego senatora poszukuje Centralne Biuro Śledcze, ale do tej pory nie udało się go odnaleźć. Jednym z możliwych miejsc pobytu jest Ameryka Południowa, bowiem Stokłosa wyjechał jakiś czas temu z kraju.
Prokuratura dysponuje jednak dowodami, które świadczą o tym, że były senator przebywał od tego czasu w kraju (rozmowy telefoniczne, podpisane dokumenty etc.). Rodzina nie udziela informacji na temat jego miejsca pobytu; żona Stokłosy utrzymuje, że wyjechał w podróż służbową. Ona też przejęła obowiązki prowadzenia interesów. W związku ze zniknięciem poszukiwanego prokuratura zdecydowała się wydać za nim list gończy.
Zarzuty wobec Stokłosy będą obejmować nie tylko wręczanie wysokich łapówek urzędnikom państwowym. „Rzeczpospolita” donosi, że były senator korumpował także sądownictwo. Prokuratura bada sprawę korupcji w poznańskim sądzie administracyjnym, w którym toczyły się sprawy podatkowe dotyczące Henryka Stokłosy i jego żony. Większość z nich została wygrana przez byłego senatora. W składzie sędziowskim większości rozpraw przewija się nazwisko jednego z poznańskich sędziów. Prokuratura podejrzewa, że przyjął kilkadziesiąt tysięcy złotych łapówki.
Prokurator krajowy Bogusław Kaczmarek nie wyklucza, że o planowanym aresztowaniu Stokłosa został ostrzeżony. Prokuratura zbada taką ewentualność.
Stokłosa jest jednym z najbogatszych Polaków. Dwa lata temu zajął 15 miejsce na liście najbogatszych tygodnika „Wprost” — jego majątek oceniono na 950 mln złotych. Przedsiębiorca był senatorem od 1989 roku. Podczas ostatnich wyborów nie mógł się już ubiegać o mandat, został bowiem skazany za utrudnianie śledztwa inspektorom sanitarnym badającym sprawę nielegalnej utylizacji zwierzęcych odpadów w jednym z zakładów Stokłosy.
Konsorcjum należące do byłego senatora obejmuje zakłady przetwórstwa rolno-spożywczego, zakłady utylizacji odpadów i lokalne media. Stworzone przez Stokłosę konsorcjum było największym pracodawcą w rejonie Piły. Jego zakłady rozsiane są jednak po całym kraju.
Afera w Ministerstwie Finansów wyszła na jaw w maju 2006 roku. Wysocy urzędnicy ministerstwa w zamian za wysokie łapówki doradzali bogatym Polakom i przestępcom, jak unikać płacenia podatków. Istnieje podejrzenie, że w ministerstwie powstawały specjalnie ukształtowane przepisy podatkowe, dzięki którym płacący łapówki odnosili korzyści finansowe. Sieć powiązań została stworzona przez kasjera gangu pruszkowskiego – Janusza G.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach