18 grudnia 2008 r.
Parlament Europejski wprowadził zmiany do stanowiska państw członkowskich w sprawie dyrektywy dotyczącej organizacji czasu pracy. Posłowie domagają się 48-godzinnego tygodnia pracy i rezygnacji z klauzul wyłączających najpóźniej w ciągu trzech lat. Europosłowie chcą także, aby czas, w którym pracownik pozostaje w gotowości do pracy, również wliczany był do tygodniowego wymiaru czasu pracy.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Parlament Europejski przyjął poprawkę do stanowiska Rady (rządów państw członkowskich), która uniemożliwia utrzymanie klauzuli wyłączającej (opt-out). Posłowie proponują zniesienie tej klauzuli po trzech latach od wejścia w życie proponowanej nowelizacji dyrektywy. PE zdecydował również, że dyżury będą zaliczane do czasu pracy, co postulowali pracownicy służby zdrowia.
Proponowana dyrektywa, poprzez nowelizację istniejących przepisów, ma na celu zapewnienie równowagi między ochroną praw pracowniczych a umożliwieniem swobodnej organizacji czasu pracy przez pracodawców. Uwzględnia też orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
W 1993 r. Wielka Brytania uzyskała możliwość niestosowania się do maksymalnego wymiaru 48-godzinnego tygodnia pracy, jeśli pracownik zgodzi się pracować dłużej. Klauzule opt-out są obecnie stosowane w 15 krajach członkowskich UE. W Polsce klauzula wyłączająca może być stosowana w sektorach, w których praktykowane są częste dyżury pracowników, na przykład w służbie zdrowia.
W czerwcu br. państwa członkowskie uzgodniły wersję kompromisową projektu, zgodnie z którą maksymalny wymiar tygodnia pracy miał wynosić 48 godzin, chyba że państwo członkowskie zdecyduje się umożliwić zastosowanie klauzuli wyłączającej (opt-out) za zgodą pracownika.
Wobec pracowników korzystających z klauzuli wyłączającej dyrektywa nakładała ograniczenie tygodnia pracy do średnio 60 godzin liczonych w okresie trzech miesięcy. Okres ten mógł zostać wydłużony do 65 godzin (średnio w okresie trzech miesięcy), jeśli nie został zawarty układ zbiorowy oraz jeśli czas tzw. bezczynnych dyżurów (w którym pracownik, chociaż jest gotowy do podjęcia pracy w miejscu pracy, nie wykonuje swoich obowiązków służbowych) jest wliczany do czasu pracy.
T.Sz., PE
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach