7 marca 2007 r.
Niemieccy komentatorzy potępili przewodniczącą Związku Wypędzonych Erikę Steinbach za porównanie polskiej koalicji rządowej do skrajnie prawicowych niemieckich ugrupowań, w tym neofaszystowskiej NPD. Gazety podkreślają z uznaniem, że Polska zareagowała ze spokojem i dystansem na wybryk, do którego doszło w dniu wizyty w Niemczech delegacji polskiego Sejmu.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Steinbach obraziła polski rząd, ten prowadzi jednak obecnie konstruktywną politykę europejską i zignorował wypowiedź przewodniczącej Związku Wypędzonych – napisał dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung".
„Wiadomością dnia był brak reakcji. Ten dzień nadawał się znakomicie na okazję dla braci Kaczyńskich, szefa polskiego rządu Jarosława i prezydenta RP Lecha, do kawaleryjskiego ataku przeciwko Niemcom, jakimi od lat mobilizują swoich wyborców", czytamy w gazecie.
Autor materiału, warszawski korespondent gazety, Konrad Schuller zaznacza, że Warszawa zareagowała zaskakująco spokojnie. — Do wieczora w Warszawie panował spokój: nikt nie krzyknął, nikt nie przepowiadał ataku niemieckich klinów pancernych.
„Sueddeutsche Zeitung" krytykuje wypowiedź Steinbach jako „fałszywą etykietkę". Według komentatora Thomasa Urbana, PiS-owi można wiele zarzucić: błędną politykę zagraniczną, brak konstruktywnego podejścia w sprawach Europy i „bezlitosne" rozliczenia z komunistyczną przeszłością, które szkodzą głównie byłym opozycjonistom i Kościołowi, a nie decydentom dawnego aparatu represji, jednak PiS nie jest partią skrajnie prawicową.
Urban zastrzega, że gniew Steinbach skierowany przeciwko polskim politykom i mediom jest zrozumiały, ponieważ – jak pisze komentator „Sueddeutsche Zeitung" – Steinbach jest „zniesławiana" w sposób przypominający dawne kampanie propagandowe.
Spokojną reakcję w Polsce na porównanie do NPD zauważa dziennik „Die Welt". Natomiast „Berliner Zeitung" pisze, że Polska jest zaszokowana słowami przewodniczącej Związku Wypędzonych.
Największa gazeta w Zagłebiu Ruhry „WAZ" wytyka natomiast „narodowo-populistycznemu rządowi w Warszawie” podsycanie antyniemieckich uprzedzeń. Wystąpienie Steinbach gazeta określa mianem „retorycznej maczugi". „Takie ataki są wodą na młyn dla tych sił, które podsycają lęk przed „agresywnymi Niemcami", aby odwrócić uwagę od błędów w polityce wewnętrznej" – podkreśla „WAZ".
(źródło: PAP, Jacek Lepiarz)
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach