Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


5 maja 2010 r.

Nieruchomości: Do końca roku najważniejsze gospodarki Europy odnotują wzrost

Ożywienie aktywności na niektórych rynkach, pomimo słabszych niż oczekiwano wyników pod koniec 2009 r., pokazują wskaźniki sektora nieruchomości za I kwartał 2010 r. opublikowane w najnowszym raporcie firmy Cushman & Wakefield „European Economic Pulse”. Do końca roku spodziewany jest wzrost tego sektora w niemal wszystkich głównych gospodarkach w Europie.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Zdaniem Cushman & Wakefield, w krótkim okresie rynki nieruchomości takich krajów jak Francja, Niemcy i Szwajcaria będą się wyróżniać wśród innych krajów, zapewniając potencjalnie lepsze wyniki przy relatywnie niskim wskaźniku ryzyka. W okresie 2-3 lat Czechy, Polska oraz Słowacja powinny dołączyć do tej grupy wraz z krajami nordyckimi, jak Szwecja oraz Norwegia.

Jednak prognozy dotyczące wzrostu różnią się znacząco pomiędzy miastami nawet w ramach jednego kraju. Patrząc na tendencje rynkowe dotyczące gospodarki oraz rynku pracy, oczekuje się, że na szczycie listy miast europejskich z najlepszymi wynikami w ciągu najbliższych dwóch lat znajdą się kraje Europy Środkowej, przede wszystkim Warszawa i Praga, a Budapeszt oraz Bratysława powinny sobie poradzić równie dobrze, jak Sofia czy Bukareszt. W regionie Europy Zachodniej czołówka rankingu na lata 2010/2011 to, zgodnie z prognozami, Sztokholm, Luksemburg, Zurych i Oslo.

Efektem powrotu do wzrostu gospodarczego dla sektora nieruchomości było zwiększenie się zaufania, większa aktywność oraz stabilizacja cen – szczególnie po stronie inwestorów, choć rynek najmu również wykazuje oznaki ożywienia, przynajmniej w sektorze nieruchomości najlepszej jakości.

– Sytuacja niepewności jest wpisana w rzeczywistość biznesową, jednak gracze rynkowi nie mogą bez końca czekać na zmiany. Oznaki wzrostu aktywności na rynku nieruchomości w Europie ze strony zarówno najemców, jak i inwestorów nie powinny więc dziwić - uważa David Hutchings, dyrektor europejskiego działu badań i analiz firmy Cushman & Wakefield.

Jego zdaniem mechanizm ustalania cen nieruchomości stał się nieco mniej przejrzysty, a system finansowania mniej konkurencyjny niż oczekiwałby tego rynek. – Ogólnie można jednak zaobserwować wzrost zaufania w I kwartale i zarówno inwestorzy, jak i najemcy wyczuwają, że jest to najlepszy czas na podejmowanie decyzji biznesowych dotyczących powierzchni najlepszej jakości. W przypadku mniej atrakcyjnych nieruchomości decyzje o zakupie czy inwestycji można odłożyć na później, czekając, aż ceny spadną – ocenia Hutchings.

T.Sz., C&W



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach