26 maja 2010 r.
Z rocznego sprawozdania Komisji Europejskiej na temat jednolitego rynku usług łączności elektronicznej wynika, że z powodu niespójnego wdrożenia przepisów UE konsumenci, przedsiębiorstwa i cała gospodarka UE nie odnoszą pełnych korzyści gospodarczych wynikających z prawdziwie jednolitego i konkurencyjnego rynku telekomunikacyjnego obejmującego całą UE. Rynki większości państw członkowskich stały się bardziej konkurencyjne, ale nadal mają one wymiar krajowy. Ponadto występują duże różnice między państwami członkowskimi, jeśli chodzi o poziom konkurencyjności.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
– Gwałtowny wzrost ruchomej łączności szerokopasmowej i tańszy dostęp do Internetu to dobra wiadomość dla konsumentów w tych ciężkich pod względem gospodarczym czasach. Rozczarowanie budzą jednak niewielkie postępy poczynione w kierunku stworzenia prawdziwie jednolitego rynku. Państwa członkowskie powinny zrobić więcej, aby zapewnić właściwe wdrożenie przepisów w dziedzinie telekomunikacji oraz zagwarantować konieczne inwestycje w usługi innowacyjne, tak aby korzyści mogło odnieść 500 mln europejskich konsumentów – stwierdziła komisarz ds. agendy cyfrowej Neelie Kroes.
Europejski rynek telekomunikacyjny doświadczył zerowego wzrostu w 2009 r., ale poradził sobie nieźle w obliczu 4,2 proc. spadku całej gospodarki. Skupienie się na szybko rozwijających się usługach innowacyjnych takich jak usługi ruchomej transmisji danych mogłoby przyczynić się do przyszłego rozwoju sektora. Jednak niespójne wdrażanie obowiązujących przepisów UE dzieli rynki telekomunikacyjne na segmenty krajowe, uniemożliwiając przedsiębiorstwom dostęp do prawdziwie jednolitego rynku.
Pomiędzy państwami członkowskimi wciąż istnieją znaczne różnice zarówno w zakresie cen detalicznych, jak i hurtowych. Detaliczne ceny usług łączności ruchomej w najdroższych państwach członkowskich kilkakrotnie przewyższają koszt tej usługi w krajach najtańszych: np. na Łotwie koszt połączenia wynosi 4 centy za minutę, a na Malcie 24 centy.
Ta sytuacja po części wynika z różnic w stosowanych na terenie UE rozwiązaniach prawnych. Konsumenci i przedsiębiorstwa w dalszym ciągu mają do czynienia z 27 oddzielnymi rynkami krajowymi. Krajowe urzędy ds. regulacji łączności telekomunikacyjnej często opóźniają o wiele lat wdrożenie przepisów UE. Spójne stosowanie przepisów w dziedzinie telekomunikacji jest konieczne aby umożliwić rozwój infrastruktury wymagającej dużych nakładów, takiej jak np. sieci dostępu nowej generacji.
W styczniu 2010 r. średnia liczba mieszkańców krajów UE posiadających dostęp do usług szerokopasmowych wynosiła 24,8 proc. (ponad 123 mln linii). Dania i Holandia, gdzie z dostępu do szerokopasmowej łączności internetowej korzysta prawie 40 proc. populacji, są światowymi liderami w jej wykorzystaniu. Od stycznia 2009 r. wykorzystanie ruchomej łączności szerokopasmowej w UE wzrosło prawie dwukrotnie, do 5,2 proc. w styczniu 2010 r.
Ceny za połączenia internetowe spadły w 2009 r. dzięki ofertom z jednolitą stawką i większej przepustowości łączy szerokopasmowych. Za połączenia z sieciami komórkowymi konsumenci płacili w UE o 7 proc. mniej niż w 2008 r., przy czym średnio cena za minutę połączenia spadła z 14 do 13 centów. Konsumenci mogli szybciej niż kiedyś zmieniać operatorów, zachowując przy tym numer telefonu. Średnio w 2009 r. zabierało to 4,1 dnia w przypadku usług telefonii ruchomej i 6,5 dnia w przypadku telefonii stacjonarnej w porównaniu do odpowiednio 8,5 dnia i 7,5 dnia w 2008 r.
T.Sz., KE
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach