11 lutego 2010 r.
Nie od dziś wiadomo, że działalność gospodarcza w Polsce wymaga mocnych nerwów, i kreatywnej wyobraźni. Jeżeli ktoś pociągnie własną firmę, przeżyje nawet w środku amazońskiej puszczy. Twardość kandydata do biznesu będzie teraz sprawdzana naukowo. Każdy, kto ubiega się o dotację unijną na założenie własnej działalności zostanie poddany profesjonalnemu testowi psychologicznemu. Odpadną mięczaki nastawione na stabilizację i osoby z „odruchami filantropijnymi”. Pozostaną psychologiczne przetestowani komandosi gotowi zagryźć każdego, kto stanie mu na gospodarczej drodze. Jakież to proste. Dzięki psychologom już za moment polski, młody biznes wstrząśnie bryłą świata. Wyobraziłem sobie te podchwytliwe pytania w szczerej i miłej rozmowie pana psychologa i kandydata na biznesmena.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
- Ma pan babcię albo dziadka?
- Mam.
-Pomaga im pan?
- Jasne, zakupy zrobię, do lekarza podwiozę, pokój wymaluję
- Dziękuję, następny proszę.
- Ale…
- Jest pan miękki jak guma arabska, niech się pan zatrudni u Janiny Ochojskiej.
Albo:
- Co pan robi widząc niewidomego na przejściu dla pieszych?
- Jak to co? Klakson, silnikiem podkręcam, że niby zaraz łamagę rozjadę, okno odkręcę i wiązankę puszczę w brajlu, że drugi raz zostanie w domu.
- A jak się pan dowie, że pańska pracownica jest w ciąży?
- Wyrzucę na zbity pysk. U mnie w firmie trzeba będzie pracować a nie becikowe czesać.
- Zuch chłopak. Brawo, takich nam potrzeba.
Kandydat na działacza gospodarczego ( to od działalności gospodarczej) musi też wykazać się w testach cierpliwością. Nie może na przykład rozwiązując jakiś kretyński test powiedzieć, że to jest głupie.
- Nie sądzi pan, że to jest głupie?
- Nie.
- Nie dziwi pana, że musi pan rozwiązywać krzyżówkę trzymając się lewą ręką za prawą łydkę robiąc jednocześnie koci, koci łapki?
- Nie.
- Nie denerwuje pana, że tej krzyżówki nie da się rozwiązać, bo hasła nie pasują do kratek?
- Nie.
- Ani to, że siedzi pan tu sześć godzin?
- Nie.
- Przecież to kompletna głupota.
- Poważnie? Nie zauważyłem.
Jak kończą się takie testy? Wyniki porównuje się do tak zwanego idealnego profilu kandydata. Jak wygląda idealny profil kandydata? Podsumujmy: cierpliwy, odporny, nastawiony na niezależność, bez parcia na stabilizację, nie reagujący emocjonalnie, przyjmujący bez zdziwienia dziwne rzeczy. Już wiecie? Brawo, bingo! Doszedłem do tego samego wniosku. Najlepszym przedsiębiorcą w Polsce byłby Józef Szwejk. Praski handlarz psami bardzo rasowymi, zatroskany wielce faktem, że muchy obsrały konterfekt Najjaśniejszego Pana Arcyksięcia.
- Melduję posłusznie, że jestem idiotą – mawiał Szwejk i dla tego jednego cytatu jego przygody powinny być lekturą obowiązkową urzędników wymyślających kolejne biurokratyczne bariery, by tylko unijna kasa nie popłynęła za szybko.
Paweł Ławicki
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach