17 listopada 2006 r.
— Jak się Europa ładnie zintegruje, wtedy będzie mogła podnieść trochę Azji czy trochę Afryki — powiedział w „Sygnałach Dnia” Lech Wałęsa.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Lech Wałęsa w wywiadzie w radiowej Jedynce nawiązał do odbywającego się właśnie w Rzymie spotkania laureatów Pokojowej Nagrody Nobla. Na pytanie, z jakim przesłaniem pojechał do Rzymu, odpowiedział: — (...) Upieram się przy tym, że mamy epokę intelektu, informacji i globalizacji, co nie jest ani złe, ani dobre. To wymaga nowych programów i nowych struktur. I w tych nowych strukturach też musimy pamiętać o zagrożeniach typu atomowego i innego. I dopóki nie zauważymy tej nowej epoki i konieczności nowych struktur, to trudno odpowiadać na wyzwania jednostkowe.
Zdaniem prezydenta ludzie tacy jak nobliści, mają obowiązek apelowania do polityków i tych, którzy sprawują władzę. Nobliści powinni wskazywać zjawiska i problemy, nad którymi trzeba się pochylić: — (...) Po nas powinna być dyskusja w tych różnych rządowych i parlamentarnych gronach.
Pozostający w stanie politycznego spoczynku, ale wciąż przypominający o sobie, Lech Wałęsa wskazał na potrzebę zmiany sposobu myślenia o otaczającej nas rzeczywistości. Póki nie uda nam się przekształcić struktur, w jakich żyjemy, i spojrzeć szerzej na potrzeby różnych narodów świata, póty tkwić będziemy w „międzyepokowym chaosie”. — Do końca XX wieku walczyliśmy o ziemię, byliśmy ludźmi ziemi i niskich potrzeb — najeść się, wyspać, pomieszkać. I o te warunki walczyliśmy, nawet zlikwidowaliśmy całe narody, no bo tak. Ale XXI wiek przeniósł nas do epoki intelektu, zostaliśmy się kupcami. I tak jak tamtych można było likwidować, tak kupca żadnego nigdzie zlikwidować nie wolno, bo nie kupi naszej produkcji — komputerów, samochodów i tak dalej. Ale ta epoka wymaga innych struktur, ta epoka wymaga innych programów — dowodził polityk.
Dodał również, że w skali globalnej jesteśmy za słabi i niezorganizowani. Jeżeli uda nam się podnieść świadomość polityczną na gruncie kontynentalnym, wtedy pełna integracja stanie się możliwa: — Więc my mówimy jako nobliści o globalizacji, a po drodze jest kontynentalizacja. I na razie robimy Stany Zjednoczone Europy i tu powinien prezydentem jako pomysłodawca Lech Wałęsa zostać. W międzyczasie robi się Azja, Stany Zjednoczone Azji i ponieważ to był mój pomysł i trzeba to sfederować z kontynentem europejskim, więc chyba znów mój pomysł i wie pan... Więc idziemy taką drogą.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach